Przedstawiciele Walt Disney Co. rozpoczęli ostateczną turę rozmów z braćmi Weinstein na temat sprzedaży Miramax. Bracia, dzięki grupie inwestorów zaproponowali za studio, które ponad 30 lat temu założyli, 625 milionów dolarów. To o 25 milionów więcej, niż wynosiła ich początkowa oferta. Jest to jednak o 75 milionów mniej, niż wynosiła dolna granica, za którą Disney chciał początkowo sprzedać Miramax. W czasach kiedy Miramax kierowane było przez Weinsteinów, studio stało się synonimem sukcesu niezależnego kina. Wprowadzane pod szyldem wytwórni obrazy nie tylko były faworytami krytyków ale też zarabiały sporo pieniędzy i zdobywały liczne nagrody. Od połowy lat 90. formalnym właścicielem Miramax był koncern Disneya, lecz dopiero w 2005 roku po konflikcie Weinsteinowie porzucili prowadzenie firmy i założyli nową The Weinstein Co. Nowa wytwórnia braci nie odniosła sukcesu i boryka się z finansowymi problemami. Dlatego też Weinsteinowie bardzo chcą odzyskać starą firmę. Sami jednak nie byli w stanie zgromadzić odpowiednich funduszy. Te zostały dostarczone przez miliardera Rona Burkle'a i fundusz hedgingowy. Oznacza to, że nawet jeśli Weinsteinowie odkupią Miramax, to będą jedynie jego kierownikami, a prawdziwymi właścicielami będą inni.