1 "HAMLET" - doskonałość
2 "Wiele hałasu o nic" - w duecie z Emmą Thompson nie miał sobie lepszych
3 "HENRYK VIII" - bezbłędny
4 "Harry Potter i komnata tajemnic" - ach ten Gilderoy Lockhart zawijający swoje włoski :-)
5 "FRANKENSTEIN" - lepszy od De Niro i to bez wysiłku!
6 "Jak zabić psa sąsiada?" -...
Moim zdaniem "Wiele hałasu o nic" - najbardziej brawurowa ekranizacja Szekspira w historii. Kiedyś ten film dosłownie wbił mnie w fotel. Do tego młoda Emma Thompson, D. Washington, K. Branagh, K. Beckinsale, to były czasy. Poza tym film jest megapozytywny - niesamowicie poprawia humor.
Co jeszcze Branagh może...
Jest geniuszem. Brak słów przy moich uczuciach do niego. Geniusz, mistrz, bóstwo.
Jeszcze nigdy nie zapoznałam się z takim talentem. Bije od niego tak wyraziście, że nie wypada mu zaprzeczać. Shakespeare'owskie adaptacje Branagha są arcydziełem, a jego kreacje niepowtarzalne i zapadające w pamięci.
Naprawdę słów...
Gra nieźle, wygląda w porządku, ale dla mnie walor Branagha nie jest widoczny na pierwszy rzut oka. Otóż to jest taki facet, który jeśli nagra coś na podstawie tego gościa ze Stratfordu, to ja będę pierwsza w kolejce żeby to obejrzeć. Nie ma w tej chwili większego autorytetu od ekranizacji Shakespeare'a. W każdym razie...
więcejsztuki Shakespeare'a w jego reżyserii są niesamowicie piękne. bardzo wiernie trzyma się tego jak została napisana dana sztuka, dlatego mogę nawet stwierdzić, że jego filmy czasami pomagają pojąć i lepiej zrozumieć postępowanie głównych bohaterów, bądź też spojrzeć na nie z innej perspektywy. uwielbiam twórczość...