Jak dla mnie jest jednym z najlepszych współczesnych aktorów.W komediach śmieszy,w dramatach czuć jak dobrze potrafi zagrać i w przygodowych pokazuje wszystko razem wzięte.Nie irytuje twarzą,jest dosyć przystojny,nie wygląda na zgreda,i przede wszystkim jest Brytyjczykiem ze znakomitym akcentem.Nie da się go nie lubić...
więcejDla tych co jeszcze nie wiedzą, cytuję z tumblra:
" We saw them when they were filming in London, he was so lovely he asked us if we had eaten and if we had had a nice day. About five minutes after he left his agent came over with a pizza and said that because we told Martin that we hadn’t eaten he wanted us to have...
Mam dość ludzi którzy nagle pokochali Martina Freemana za Hobbita a nie widzieli go w
żadnej innej roli np Watsona. Boli mnie że nagle ma taką płytką rzeszę fanów i że jeśli tak
dalej pójdzie z fajnego aktora stanie się bynajmniej w Polsce kolejna sezonowa gwiazda,
która zgaśnie jak tylko Hobbit zejdzie z kin....
To całe wypisywanie że Ian Holm się lepiej nadaje do Hobbita stało się nudne i śmieszne. Czy ludzie którzy tak piszą nie mają pojęcia o książce i wydaje im się że Hobbit jest kontynuacją WP czy myślą że 70-letni aktor zagrałby młodego Bilba? Martin pasuje, oby tylko nie grał jak w teatrzyku dla dzieci a będzie dobrze....
więcejNie wyobrażałem sobie nikogo do roli Bilba poza Holmem, który we "Władcy..." moim skromnym zdaniem zagrał wspaniale. Jeden z najjaśniejszych punktów obsady. Pomysłu, żeby w "Hobbicie" zagrał Bilba kto inny, w ogóle nie przyjmowałem do wiadomości. Ale jak sobie przypomniałem "Autostopem przez galaktykę", to przyszła...
isn't it?
Facet ma tak brytyjską facjatę, że niemal szczytuję na jego widok. Jest jak Yorkshire pudding konsumowany przy lekturze Chaucera. Jak kupa angielskiego buldoga na polu do krykieta. A przy tym jest świetnym aktorem komediowym. Emploi zabawnego wyspiarza - Freeman odnajduje się w nim znakomicie. I niech Bóg...