Ron Silver I

Ronald Arthur Silver

7,1
1 112 ocen gry aktorskiej
Ron Silver I
Dorastał na Lower East Side na Manhattanie. Po ukończeniu Stuyvesant High School studiował język hiszpański i chiński na University of Buffalo, a także historię Chin na St. John's University i College of Chinese Culture na Tajwanie. Poznawał tajniki aktorstwa w Herbert Berghof Studio. Kształcił się także u Uty Hagen i w Actors Studio z Lee Strasbergiem. Zabłysnął na scenie w satyrycznej sztuce "El Grande De Coca-Cola" w 1973 r., na małym ekranie pojawił się w jednym z odcinków serialu "Rhoda" (1975). Za rolę w broadway'owskiej sztuce Davida Mameta "Speed-The-Plow" (1988) z Madonną i Joe Mantegną odebrał nagrodę Tony i Drama Desk award. Jego talent podziwiany był także w spektaklach "Hurlyburly", "Social Security", "And..." oraz "Bill Graham Presents". W kinie zwrócił po raz pierwszy na siebie uwagę rolą Gilberta Rolfe'a w komedio-dramacie "Garbo Talks" (1984) Sidney'a Lumeta. Na uwagę zasługiwały też role w produkcjach filmowych: "Najlepsi przyjaciele" (1982), "Chory z miłości" (1983), "Błękitna stal" (1989), "Poślubieni" (1991), "Nieoczekiwany atak" (1993), "Misja specjalna" (1996), "Meandry miłości" (TV, 1999). Za rolę Bruno Gianelliego w serialu TV "The West Wing" (2001-2002) zdobył nominację do nagrody Emmy.
więcej

Dane personalne:

data urodzenia: 2 lipca 1946

data śmierci: 15 marca 2009

miejsce urodzenia: Nowy Jork, Nowy Jork, USA

wzrost: 174 cm

żona Lynne Miller (24.12.1975 - 1997, rozwód), 2 dzieci: syn Adam (ur. 1979) i córka Alexandra (ur. 1983)
Jest współfundatorem organizacji "One Jerusalem", której celem jest utrzymanie zjednoczonej Jerozolimy, jako niepodzielnej stolicy Izraela.
Był brany pod uwagę do roli Steve'a Christy w filmie "Piątek trzynastego". Angaż otrzymał Peter Brouwer.
Otrzymał nagrodę Tony dla najlepszego aktora za rolę w sztuce Davida Mameta "Speed the Plow" (1988).
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Szkoda Rona, dobry aktor był. charakterystyczny, wyrazisty, mógł jeszcze sporo zagrać

Odszedł utalentowany aktor i człowiek kina, a Filmweb nie raczy nawet w newsach poinformować o jego śmierci. Zamiast tego to woli zaśmiecać newsroom jakimiś pudelkowatymi "wiadomościami". Z czego to wynika? Bo pan Silver nie jest aż tak znany jak np. Chilton, Efronuś czy Hadżensówna? Po prostu brak mi...

Chodzi o rolę w "TimeCopie" To, co Silver tam wyczynia jest, co najmniej tak dobre, jak występ Oldmana w "Leonie Zawodowcu" Jest bezbłędny-cyniczny, pragmatyczny i wyrachowany zarazem. Rola-Perełka.

http://m.likeness.ru/blog/topic/47136/ron_silver_vs_al_pacino.php

Znałem go w zasadzie tylko z jednej roli, głównego przeciwnika van Damme`a z filmu pt. "STRAŻNIK CZASU". Niestety aktor już nie zagra, bo odszedł. Tak bywa.