Jestem świeżo po seansie finałowego 2-godzinnego odcinka bo nie umiałam się doczekać na wersje z lektorem i jestem w takim emocjonalnym zawieszeniu, że nie wiem czy zasnę.
Nie wiem co ten serial ma w sobie, bo jasne - nie jest tu wszystko idealne - ale wciąga po pięty. Już koniec i czuję się, jakby mi coś...
Upadek kinematografii amerykanskiej ciag dalszy. Harisson Ford i Mirren chyba nie znali scenariusza jak podpisywali kontrakty na ten gniot. Pomijajac ze w serialu kompletnie nic sie nie dzieje, to absurdalne historie o bieganiu po drzewach w Afryce przed animowanymi lwami albo podroze statkami na zielonym tle powoduja...
więcej