polski film czy serial o charakterze tragicznym/dramatycznym musi być przeładowany hardcorowymi środkami artystycznymi, których ilość i intensywność powoduje zawrót głowy i mdłości. Zawsze polskim zwyczajem "na bogato", "od serca", "zastaw się a postaw się" czyli zawsze przesadnie. Jak dramat to musi być taki dramat,...
więcejZnacznie powyżej średniej, do której przyzwyczaiła nasz polska kinematografia. Retrospekcje z katastrofy powalają na łopatki.
Bardzo wciągający i świetnie zagrany serial, który porusza wiele problemów z różnych stron. Sceny katastrofy są wyjątkowo realistyczne – wywołują ciarki i zostają w głowie na długo. To nie tylko dramat morski, ale opowieść o systemie, który sam tworzy tragedie.
Najbardziej cenię w „Heweliuszu” to, że nie daje...
serial wykorzystuje katastrofę, wokół której narosło wiele niewyjaśnionych spraw. Tworzy fikcję powołując nieistniejące postacie i wydarzenia. Jednak oglądany w oderwaniu od bagażu historycznego jest dość średni i słabo rysujący postacie. Jak na 5 długich odcinków, to miał okazję nawiązać mocniejszą więź z widzem. Na...
więcej
Pod względem realizacji i efektów super. Gra aktorska też świetna, ale jedyne co tam się pokrywa z tą katastrofą to nazwisko kapitana i postacie jego rodziny.
Całość fabuły to zmyślona historia osadzona w wydarzeniach zatonięcia promu napędzana przez teorie spiskowe jakie wokół tego wypadku krążyły. Poza tym...
Niestety, z tym kolorwaniem to przesadzili; ten zielonkawo-niebieski ton przyprawia mnie o mdłości. Trudno mi sie to ogląda, przeszkadza, takl, jak zly dźwięk w większości polskich seriali. Ten ma dobrze zrobiony dźwięk, ale z kolei color grading mi nie odpowiada.
Że minęło 30 lat, że serial jest lekko fabularyzowany, a właśnie tak to wygląda do dzisiaj. Spójrzcie jak broniono drogowego bandytę sebastianka
Borys i Ułasiewicz. Głosy Mayday Mayday. I to podobieństwo. To majstersztyk przypadku i filmu!!! albo sobowtóry. Hmmm. świetne
Za sprawą serialu poczułem, jakby to było całkiem niedawno. Podobnie pamiętam samą katastrofę, chociaż siedem dni przed nią skończyłem dopiero dziesięć lat.
Ujęcia tonącego statku są OK, ale cała reszta to żerowanie na tragedii, w dodatku kompletnie zakłamujące rzeczywistość. W 2023 powstał identyczny serial "Estonia", ale ten w przeciwieństwie do "Heweliusza" jest oparty na faktach.
u szefa firmy transportowej wisi koszulka Legii Warszawa w której grali w sezonie 93/94 a akcja filmu to sezon piłkarski 92/93, oraz szalik wydany po mistrzostwie w 94 albo 95, pierdoły, ale jednak jak robisz taki film i specjalnie dajesz element scenografii to zadbaj o detale
Seansowi towarzyszyło odczucie deficytu naturalności i autentyczności (także w miernych dialogach) przy nadmiarze szurii i kalkulacji. A było co kalkulować - budżet pozwolił na niezwykły rozmach scen katastroficznych. Całość, dla pewności zadowolenia także gawiedzi, doprawiono aż nadto - szarże, iskry, tysiąc...
Jan Holoubek do spółki z Kasprem Bajonem robi tu rozkrok pomiędzy gatunkiem katastroficznym a społecznym. Galeria postaci przechadza się po ekranie. Część ma wyraźnie nakreśloną osobowość a część składa się z dwóch - trzech zdań. Wolałbym jedną spójną historię niż kilka rozproszonych. Mamy historię rozgrywającą się na...
więcejOstatnia scena to rzeczywiście fakt? W taki sposób kazano rodzinom identyfikować zwłoki?przecież to abstrakcja...ktoś zna fakty?
To chyba moja pierwsza opinia tutaj. Zwykle się nie udzielam, ale różnica między moimi odczuciami a wysokimi ocenami skłoniła mnie, by tym razem zrobić wyjątek.
Serial jest bardzo dobrze zrealizowany – technicznie naprawdę robi wrażenie. Sceny katastroficzne stoją na wysokim poziomie, choć polska kinematografia...