Jestem po dwoch odcinkach i wbilo mnie w fotel. Lekko mroczny, tajemniczy, trzyma w napieciu do smaego konca.
Naprawdę! W takiej Grze o tron ile musiałeś się naczekać Drogi Widzu by największa gwiazda serialu straciła głowę? A w Inwazji najlepszy i najsławniejszy aktor przenosi się do Krainy Wiecznych Łowów już w pierwszym odcinku! Czy to nie wspaniale? Dzięki temu możemy oglądać plejadę innych, mniej oklepanych i młodszych...
więcej
Ja nie lubię, a ta seria przypomina mi opowieść o zombie, tylko że bez zombie.
Dwie rzeczy trzymały mnie przy ekranie. Dobre ujęcia oraz nadzieja, że coś ciekawego wydarzy się. Acha, jeszcze trzecia rzecz - chciałem być blisko klawiatury, by przesuwać te flaki w prawo oleju.
W siódmym odcinku wreszcie przestałem mieć...
Podchodziłem do tego sceptyczne, ale już po 2 odcinkach doszedłem do wniosku, że jest to naprawdę świetny pomysł zrealizowany w ciekawym stylu. Ukazanie inwazji bez strzelania i wielkich wybuchów, ale z przemyślaną ze strategią. Gdzie widzimy, że atakujący, robią swoje metodycznie, falami tak aby zadać jak najwięcej...
więcejTak sobie oglądam i oglądam w końcu doczekaliśmy się obcych i serio jak zwykle zaawansowana technologicznie cywilizacja zdolna do podróży międzygwiezdnych wydaje się że chcą jakoś podstępem zrobić inwazje (przy okazji wszystkich alarmując) no i mamy tego zaawansowanego obcego który nagle pojawia się w środku lasu i...
Jest to kolejny serial, w którym twórcy skupili się na woke culture, zapominając o stworzeniu ciekawej fabuły. Wszyscy męscy bohaterowie zostali przedstawieni w negatywny sposób, nawet nie oszczędzono dzieci. Mężczyźni albo zdradzają/zostawiają żony, maltretują słabszych, są tchórzami, którzy porzucają rodzinę w...
Bardziej melodramat niż scifi. Ckliwe historyjki nic nie wnoszą e do serialu. Równie dobrze można wywalić 2/3 serialu i wyjdzie na to samo. Po 6 odcinku rezygnuje z dalszego oglądania
Rozumiem że to serial.... ale na litość boską, te "przypadkowe" spotkania wcześniej rozdzielonych bohaterów to jakiś żart, naprawdę nie dało się tego inaczej rozwiązać? nie jakby londyn i okolice mieściły się na kilku km2?
Mam jakieś zaćmnienie, jak zakończył się wątek z pierwszego/pierwszych odcinków z szeryfem przechodzącym na emeryturę?
Japonka mówi biegle po angielsku, koło statku wybudowano wypasione centrum dowodzenia, dzieciaki jakieś wyrośnięte a to wszystko w 4 miesiące.... (: