Nie był to film, który powala na nogi, co nie zmienia faktu, że prawie cały czas przykuwał moją uwagę, no a o to chodzi w dobrej rozrywce. Za to plusik.
Grant i Kidman chyba już mi się przejedli. Ona wygląda już nieco karykaturalnie, choć może dzięki temu pasowała do roli członkini nowojorskiej elity ;) Zawsze gra...
Dlaczego zabójca zostawił go tam gdzie go zostawił? :)
Jedynie ta rzecz nie pasuje mi do całości.
To idiotyczne.
Totalne drewno, robienie dziubkow i nic wiecej. To pierwszy raz kiedy ogladam ja w jakiejs produkcji i zawsze mi sie wydawalo, ze to swietna aktorka. Patrze i nie wierze.
Niestety przeczytałam książkę... I po trzecim odcinku to co oni z tą historia zrobili.... Jest nie do oglądania
a do tego motyw z tego samego utworu pojawiający się w niektórych scenach. Znany, ale nie uniem zidentyfikować. Ponóżcie!
Serial interesujący, scenariusz w zasadzie bez dziur. Kidman denerwująca. Cały film na jednej minie plus łzy. Mimika twarzy nieobecna. Przedobrzyła z botoksem? Niechby i sobie naprawiała rzeczywistość, nie mam nic do tego. Ale w kontekście gry taka ingerencja jest niewybaczalna. Pozbawiła ją człowieczeństwa. A szkoda....
więcejŚwietny serial. Na szczególne wyróżnienie zasługuje genialna rola Pana Donalda Sutherlanda. Jak ten człowiek gra, kreacja mistrzostwo świata!!! Scena u Dyrektora szkoły sztos!!!
Ten serial jest jednym z najgorszych jakie widziałam ostatnio. Pełen absurdów. I ta strasznie drewniana Kidman. Porażka
..znałam przede wszystkim z ról komediowych i epizodów,zawsze porządnie zagranych..Ale że jest tak znakomitym aktorem dramatycznym-tego się nie spodziewałam!Donald Sutherland..Smutno..
Dobry film, trochę zbyt przeciągana akcja, która równie dobrze mogłaby zamknąć się w 5 odcinkach. Rzeczywiście - jak pisano wcześniej - Kidman wygląda fatalnie, ale na tle innych nowojorskich dzianych pań nie razi, pewnie w tym środowisku poprawianie wyglądu to norma. Za to Grant i inni aktorzy na plus.
mimo coraz bardziej dramatycznych okoliczności. Mnie to przeszkadza, bo fabuła interesująca, napięcie rośnie i chciałoby się to widzieć na twarzach aktorek. Panowie wypadają naturalniej.
Może i Nicole śpiewa coraz lepiej, ale to, co robi z twarzą nie wiedzie ku lepszemu ani dla filmowych ról, ani dla jej prywatnego wyglądu. No chyba, że dąży do wizerunku zmumifikowanej meduzy. Jednakże takich ról poza s-f, fantasy i animacją chyba niewiele jest.