Długo się zbierałam do obejrzenia serialu. Motywowały mnienpozytywne opinie wszystkich dookoła. Niestety ogromny zawód. Serial kreuje konkretne postacie (prawdziwe realne osoby) tak by je kochać lub nienawidzić. Niby serial 'na faktach', a sporo w nim fikcji i naciągniętych rzeczy (czego twórcy nie wiedzieli to sobie...
więcejMam wrażenie, że co kolwiek jest przedstawione w filmie napewno tez zostało moderowane przez „monarchie”. Co to by był za skandal jak byśmy zobaczyli w filmie niestosowności itp... historia jest momentami słodka jak cokierki a do tego Królowa, ktora wiecznie zaciska dłonie przy każdej trudnej rozmowie. Moim zdaniem nie...
więcejSerial naprawdę fajny, szkoda tylko, że nie poszli z duchem naszych czasów i nie dali w rolę Elżbiety jakieś obiecującej czarnoskórej aktorki. Zoe Saldana by się nadała.
Jestem zachwycona doborem aktorów pod względem podobieństwa do odgrywanych postaci. Podobieństwa są uderzające! Jackie Kennedy, siostra Elżbiety, mąż Elżbiety, sama królowa, premierzy, no aktorzy dobrani idealnie. Serial zachwycający! Muzyka, która potrafi podkreślić odpowiednio każdą scenę. Majstersztyk! Czekam na...
Nie rozumiem tej wysokiej oceny, same przysłowiowe flaki z olejem. Zero akcji, polityki, (to co tam pokazano to nie polityka tylko jakieś dalekie tło), łażą, ględzą kto z kim gdzie i kiedy i jaką sukienkę ubrać i jak ważne jest być ważną, która jest ważna bo jest ważna. Zmęczyłem dwa odcinki i dosyć. Dobrze że...
Wciągający od pierwszych minut. Dynamiczna akcja i zero dłużyzn. William odgrywa coraz ważniejszą rolę. Mnóstwo genialnych metafor oraz finał pozostawiający lekki niedosyt.
Kostiumy, przepych, muzyka są świetne. Gra aktorska także. Ale co z tego, gdy fabuła jest równie ciekawa co wiadomości w tvn. Często przy przemówieniach niesamowity patos tworzony na siłę przez motywy muzyczne, podczas gdy mowa bez podkładu brzmiałaby jak klasyczna papka klepana przez asystentów dla polityków. Moje...
Ludzie wybuchają, giną, biją, cokolwiek - spoko
baba żre i rzyga - łojej, to może być stresujące odbiorco, uważaj na siebie, proszę
Znak naszych czasów. Wychodzenie na przeciw płatkom śniegu.
W drugim odcinku Winston Churchill majstruje przy swoim rozporku zaraz po scenie w wannie, o co chodziło? Nie rozumiem tego momentu... :(
A tak na serio podobno wredne z niej babsko, ale pokażą oczywiście wspaniałą panią narodu brytyjskiego, który chwieje się u podstaw. Seria wygląda mi na coś w rodzaju "ku pokrzepieniu serc".