Można oglądnąć, ale bez zachwytu. Są fajne momenty; całkowite zaufanie bohaterów na łodzi, odejście bez pożegnania, druga wersja głównego bohatera.
Wracam właśnie z forum o Annie Kareninie. Ktoś z rozbrajającą szczerością pyta, czy fil jest wierną ekranizacją książki, bo przeczytać trudno. Sorry, że przynudzam, jak przedwojenny belfer, ale kultrura obrazkowa już tak nam się rzuciła na mózgi, że większość z nas zachowuje się jak zwyczajne zmuły - i to ma...
niestety zawiodlem sie w filmie wystapywal glownie watek religijny , slaba gra aktorska taka
naciagana a spodziewalem sie czegos wiecej Oskar jak sie nalezy to tylko tygrysowi szkoda
zmarnowanego potencjalu.
Dla mnie film spokojnie można zacząć oglądać od ok 40 min,jak zaczyna tonąć statek.Do tego momentu jedna wielka zamułka,kompletnie nic się nie dzieje,i dlatego tylko marna 4 od mnie .
żaden z nominowanych nie zrobił na mnie takiego wrażenia , chociaż nie ogladałem jeszcze "Nędzników" .W każdym razie jak na razie ten jest numerem jeden.
Film genialny i jednocześnie (z nominowanych) mój zdecydowany faworyt do Oskara . Po
„operach wagnerowskich” takich jak „Nędznicy”, „Miłość” czy „Lincoln” w końcu jakiś obraz mniej
toporny, wzniosły i pompatyczny. Oczywiście, w „Life of Pi” jest trochę banału, momentami nawet
więcej niż mniej, jest nieco...
Trochę się martwiłem , że film pójdzie bardziej w religię , ale nie. I to dobrze.
To dziwne , że film o Hindusie zrobili Chińczycy z Amerykańcami , a nie powstał w Bollywood.
No i nie wiem czy ten film był wart wydania 120 milionów baksów. Przepłacili. Ale znając siłę reklamy , pewnie im się zwróci.
Treść bajkowa i za długa , co do efektów porażka zaczynajac od sztucznego tygrysa z painta
kończąc na sztucznym możu . Mogli chociaz sceny na wodzie krecić . ogólnie film dobry dla dzieci
ale nie zalecam kupowania im hien oraz tygrysów na urodziny/gwwiazdkę.
Dzieło Lee, stanowi bezsprzecznie jeden z najpiękniejszych wizualnie filmów ostatnich lat. Cudowność obrazów zbudowana jest jednak w pierwszej kolejności na efektach specjalnych, niewątpliwie niesamowitych, ale czasem zdecydowanie przesadzonych. Stonowane, ale wyraźne i żywe kolory przywodzą na myśl Avatara. „Ataku”...
więcej
Rzadko zdarza mi sie, żebym bała się, ze film niedlugo sie skonczy, bo jest tak magiczny.
Wspaniała historia z niespodziewanymi puentami. Włączam do swojego kanonu filmowego.