Koniec XIX wieku: inżynier przybywa do Afryki, by pokierować budową mostu kolejowego. Pracownikami fizycznymi są tubylcy. Utrapieniem okolicy są dwa lwy - ludojady. Robotnicy wierzą, że zwierzęta są wysłannikami mocy nadprzyrodzonych.
Na lekcjach biologii nauczycielka pokazywała nam piramidy pokarmowe z człowiekiem na samej górze. Ten film zburzył mój światopogląd ukształtowany w szkole uświadamiając w dodatku, że szkoła kłamie i nie warto tam było chodzić. Tak serio to film był dobry z lekką nutką tajemnicy, którą były owiane obydwa lwy.