Reżyser, jeśli chce nagrać jakąś nędzną produkcję, to trudno, nic się na to nie poradzi. Jednakże, jeżeli decyduje się na film o najtragiczniejszym (moim zdaniem) okresem w historii Polski, to powinien się lepiej do tego przygotować niż Dobrowolski do "Sierpniowego Nieba".
Ogólnie słabo. Warto jednak obejrzeć ze względu na montaż Fidler i na samą koncepcję tego filmu, która jest interesująca. Poza tym treści podane łopatologicznie i aż żal z powodu uproszczeń. Można się poczuć jak w głębokiej podstawówce na szkolnej akademii. No chyba, że tam właśnie jest target...
Pierwszy raz wypowiadam się na Filmwebie. Ten film na to zasługuje. Zwłaszcza, gdy dostaje tyle cięgów. "Sierpniowe niebo" ukazuje Powstanie we właściwym świetle i proporcjach. to film, dzięki któremu widz zyskuje odpowiedni obraz tego, jak ludzie je odczuwali, kto był kim, jak dzisiejsi Polacy, którzy odczuwają...
Dresy w workach zamiast ubrań wymachujące łapskami. I to ma być muzyka do filmu wojennego?
Rozumiem - nowe pomysły, ale bezczeszczenie tego okresu taką muzyką jest co najmniej
karygodne.
Film moim zdaniem po mimo skąpej fabuły, jednak utrzymuje swój przekaz. Nie jest jakoś bardzo
dopracowany, ale jeśli ktoś się wczuje w klimat to mu się on spodoba. Muzyka itp. robią za jakieś
taki tło (?). Ale pięknie jest tu ukazana znieczulica ludzi do historii, z cyklu: liczy się tylko, tu i teraz, a
kiedyś...
Czy tylko ja mam wrażenie, że ten film skończył się jakby 'w połowie' ?
Jakieś takie niedociągnięte wątki, nie wiem czegoś mi brakowało. I w sumie nie dowiedziałam się niczego nowego.. Trochę mnie poruszył w pewnych momentach ale jednak patrząc na całość nie zachwyca.
Na wstępie zaznaczę, że nie chcę obrazić fanów rapu (hip-hopu?), ale... uważam, że pomysł kompletnie nietrafiony. Odebrałam to jako tani chwyt, aby zachęcić do pójścia na ten film młodzież - innego celu nie widzę. Wątki w filmie niedokończone, pourywane, nie można było się na niczym skupić. Twórcy chcieli dobudować...
Lubię Irka jako reżysera i "Portrecista" to jest to, ale niech lepiej zostanie przy filmach dokumentalnych- bo to coś nie jest ani tym, ani fabularką, i widać gołym okiem, że twórca raczej nie umiał się przerzucić z jednego na drugie...
... że w tym filmie jest tak mało fabuły, że ciężko to nazwać filmem fabularnym. Co to w takim razie jest? Może impresja muzyczno poetycka?
Mylący jest tytuł - sugeruje jakąś epopeję wojenną, fresk.
Gdy już się przyjmie do wiadomości, że nie jest to normalny film fabularny tylko takie "widowisko historyczne" to...
Liczyłam na coś ciekawszego, film okazał się fatalny... pomieszany i nudny. Nie obejrzałabym go
drugi raz, bardzo się zawiodłam.
Film miał wielki potencjał. Monotonnie było i płytko tekstowo a mogło być teatralnie i widowiskowo. Nie wiem czy dialogi miały mieć specjalnie charakter deklamacyjny ale tutaj zabieg ostentacyjnej kukiełkowatości zupełnie nie wyszedł, powiewa po prostu sztucznizną. Martwię się, że żaden z reżyserów nie potrafi oddać...
więcej
Utwór promujący film czy film promujący utwór?
Ja po zobaczeniu poziomu gry aktorskiej, złożonej fabuły i ogólnie wyczerpania tematu (film tylko
75 minut, jednak patrząc przez pryzmat "serpniowego nieba" to akurat plus) stawiam na tą drugą
opcję.
Moment kiedy ten... artysta podnosi rękę z tatuażem i mówi...