Christopher Lee, wielka legenda kina, nie żyje

  • Telegraph
  • autor: mp
  • Inne
Brytyjski Telegraph podaje, że aktor Christopher Lee nie żyje. Zmarł w niedzielę w londyńskim Chelsea, w szpitalu Westminster. Jego żona zdecydowała się opóźnić podanie wiadomości o śmierci, aby najbliżsi mogli w spokoju przetrwać pierwsze dni żałoby.



Christopher Lee miał bardzo bogatą karierę. Jednak przez długi czas znany był wąskiemu gronu fanów. Stało się tak za sprawą jego licznych ról dla wytwórni Hammer. Jego sztandarową postacią dla studia był Dracula. Grał go wielokrotnie na przestrzeni 20 lat zaczynając w 1958 roku rolą w filmie "Horror Draculi", a kończąc na horrorze "Dracula: Ojciec i syn" z 1976. Sławę przyniosła mu również rola Fu Manchu, w którego wcielił się pięciokrotnie.

Cały świat poznał go za sprawą trylogii "Władca Pierścieni". Lee - prywatnie wielki fan prozy Tolkiena - wcielił się w postać Sarumana. W tym samym czasie pojawił się również w prequelowej trylogii "Gwiezdnych wojen", gdzie wcielił się w postać hrabiego Dooku.

Lee był również utalentowanym piosenkarzem. Mogliśmy usłyszeć go na ścieżce muzycznej do "Kultu" i "Funny Man". Śpiewał również w musicalowej komedii "Powrót Kapitana Niezwyciężonego". Na początku XXI wieku zainteresował się muzyką heavy metalową. Jego pierwszy album - "Charlemagne: By the Sword and the Cross" - ujrzał światło dzienne w 2010 roku.

W 2009 roku został pasowany na rycerza przez brytyjską królową w uznaniu swoich zasług dla krzewienia kultury. W 2011 roku otrzymał nagrodę BAFTA za całokształt kariery.

Lee trafił do szpitala kilka tygodni temu w związku z problemami z sercem i oddychaniem.

zobacz też: