Christopher Nolan zakończył właśnie wstępny montaż kolejnej części opowieści o człowieku -nietoperzu. W jednym z ostatnich wywiadzów reżyser opowiadał o tragicznej śmierci jednego głównych aktorów filmu,
Heath Ledgerze, który w
"Mrocznym Rycerzu" gra Jokera.
Według jego słów, ta tragedia pozostawiła w nim przekonanie, że za nowy film odpowiada nie tylko przed fanami i wytwórnią, ale przede wszystkim przed tragicznie zmarłym aktorem.
Na pytanie, jak radzi sobie z tragedią,
Nolan odpowiedział:
"Jestem bardzo szczęśliwy, że mam co robić. Cieszę się że mam cel, który zajmuje moje myśli i przesłania mi tę tragedię. Z drugiej strony czuję się niezwykle odpowiedzialny za niego. Szczególnie po tym, jak widziałem, że robił coś wspaniałego na planie. Moim obowiązkiem jako reżysera jest tego nie popsuć".
Nolan zapowiada, że to nie będzie sequel
"Batman - Początek", ale zupełnie samodzielna historia. Po obejrzeniu filmu mamy też nie wiedzieć, czy czeka nas jeszcze jeden film z tej serii, czy nie.
Światową premierę filmu
"Mroczny Rycerz" zaplanowano na 17 lipca.