Filmweb sp. z o.o.
https://www.filmweb.pl/news/Grali%C5%9Bmy+w+%22The+Dark+Pictures%3A+Man+of+Medan%22-133935

Graliśmy w "The Dark Pictures: Man of Medan"

  • autor: Jacek Borowski
  • Gry
"Nie graj samemu" – tak brzmi slogan reklamowy, którym powitano nas na pokładzie statku, gdzie odbywał się pokaz najnowszej gry Supermassive games. Bardzo szybko okazało się, że jest to hasło nader trafione – twórcy "Until Dawn" tym razem celują w zbiorowe doświadczenie i próbują przerazić całe grupy grających. Po ukończeniu ponadgodzinnego dema mogę śmiało stwierdzić, że wielbiciele przygodówek i historyjek z dreszczykiem mają na co czekać.


3 21

"Rozmawiamy z twórcami Man of Medan"

Historię otwiera prolog, podczas którego trafiamy na pokład słynnego statku widmo. Ourang Medan to okręt dobrze znany wszystkim fanom internetowych creepypast i chociaż historia śmierci załogi oraz zatonięcia statku nigdy nie została potwierdzona, a kwestią sporną pozostaje nawet to, czy jednostka w ogóle istniała, dla twórców z Supermassive nie stanowi to przeszkody. Fabuła szybko przeskakuje do współczesności, gdzie jako czteroosobowa grupka przyjaciół pod okiem pani kapitan uczestniczymy w sesji nurkowania, by ostatecznie zderzyć się z dryfującym statkiem widmo. Narracyjna inspiracja filmowym "Ghost Ship" jest tu widoczna jak na dłoni.

Rozgrywka w "Man of Medan" stawia na starą szkołę "Heavy Raina": mamy tu eksplorację zamkniętych lokacji, poszukiwania kluczowych przedmiotów oraz prosty system scen akcji oparty na wyborach poszczególnych linijek dialogowych i czynności. Ich dobór może doprowadzić do różnych rozwiązań fabularnych, a niektóre postacie dokonać żywota mogą już w pierwszej godzinie gry. 

3 21


Największym zaskoczeniem jest w nowej grze Supermassive wspomniana zabawa w szerszym gronie. Tryb fabularny został wyposażony w możliwość dwuosobowej gry sieciowej oraz swoistego "Hot-seat", gdzie uczestnicy przekazują sobie pada, rozgrywając kolejne partie gry. Miałem okazję sprawdzić ten pierwszy tryb.

Przed rozpoczęciem historii zostaliśmy przez organizatorów podzieleni na dwie grupy, które równocześnie uczestniczyły w dwuosobowej sesji. W efekcie niektóre epizody wyglądały z mojej perspektywy zupełnie inaczej. I tak na przykład mój towarzysz miał w programie zwiedzanie podwodnego wraku, podczas gdy ja oporządzałem pokład naszej motorówki i prowadziłem mało pokojowe rozmowy z okolicznymi rybakami szukającymi zaczepki. Wieloosobowe odkrywanie fabuły jest w "Man of Medan" o tyle ciekawe, że przy pojedynczym ukończeniu gry nie widzimy wszystkich scen, co motywuje do wielokrotnego jej przechodzenia. Nie brakuje też oczywiście etapów rozgrywanych wspólnie, kiedy to każdy z graczy pomaga drugiemu przeszukiwać otoczenie w poszukiwaniu interesujących przedmiotów. 

3 21


Jedynym elementem, który wzbudził moje wątpliwości, była nierówna prezentacja. Brak konsekwentnego poziomu to bolączka praktycznie każdej części wizualnej tej produkcji. Scenki dialogowe, chociaż wyglądają z reguły solidnie, swoje atuty budują głównie na sugestywnym oświetleniu. Warstwa technologiczna prezentuje się natomiast poprawnie, jednak kiedy gra przechodzi z cutscenek w rozgrywkę, niedostatki wychodzą na pierwszy plan. Oprawa graficzna potrafi wtedy uderzyć spowolnieniami w doczytywaniu tekstur i błędami w oświetleniu. Podobnie jest zresztą w temacie performance capture i samego aktorstwa. Postacie pierwszoplanowe z reguły wypadają dobrze, natomiast drugi i trzeci plan momentami wyraźnie zgrzytają. Niedociągnięcia psują ogólne wrażenia, jednak mam nadzieję, że do czasu premiery twórcom uda się załatać przynajmniej część uchybień.

Mimo początkowych obaw o fabularną odtwórczość i brak wkładu własnego, twórcy z Supermassive zdołali przekonać mnie do ich produkcji. "The Dark Pictures" ewidentnie ma zakusy, by stać się growym odpowiednikiem "The Twilight Zone". Podobno jednocześnie z opisywaną pierwszą częścią cyklu, powstaje aż 5 kolejnych odsłon, związanych ze sobą jedynie postacią sugestywnego narratora. Kibicuję im w tym przedsięwzięciu, ponieważ "Man of Medan", przy całej swojej technologicznej niedoskonałości, zdaje się posiadać coś, co w branży gier jest zawsze w cenie – oryginalne pomysły narracyjne.
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię