Jake Gyllenhaal ("
Winni") w ostatnim czasie nie może narzekać na brak ofert pracy. Dopiero pisaliśmy o nowym projekcie z reżyserem "
Tyler Rake: Ocalenie", a już słyszymy o kolejnym. Tym razem za kamerą ma stanąć
Guy Ritchie ("
Jeden gniewny człowiek").
O tym projekcie na razie niewiele wiadomo. Wszystko wskazuje jednak na to, że może to być najszybciej zrealizowany ze wszystkich planowanych projektów
Gyllenhaala. Podobno zdjęcia mają ruszyć jeszcze w tym roku.
Film powstanie dla studia Miramax.