Tajny agent Jej Królewskiej Mości, słynny numer 007 James Bond jednak zawita do swojej ojczyzny. Debiut
Daniela Craiga w roli kultowego agenta - film
"Casino Royale", będzie przez jeden tydzień kręcony w Wielkiej Brytanii.
Filmowcy wynieśli się z legendarnych Pinewood Studios z powodu zmian w brytyjskich podatkach. Z ich powodu, kręceniu na wyspach przestało być opłacalne. Londyn był tłem dla przygód Bonda jeszcze w dwóch ostatnich filmach w
Piercem Brosnanem.
Podobnie postąpią przy tym twórcy inni legendy filmowej - postaci Człowieka Nietoperza. Kontynuacja filmu
"Batman - początek" także będzie kręcona poza granicami Królestwa Brytyjskiego.
Jak wcześniej donoszono, ekipa filmowa
"Casino Royale" zawita głównie do Czech, na Bahamy i do Włoch. Inaczej niż dotychczas, dźwięk nie będzie realizowany w Pinewood Studios, ale w praskim Barrandowie.
Minister Kultury Zjednoczonego Królestwa, Tessa Jowell, powiedziała w maju, że zrobiono "wszystko co możliwe", przekonać producentów
"Casino Royale" do kręcenia w Wielkiej Brytanii. Mimo to filmowcy zdecydowali się wynieść.
Polityka podatkowa Wielkiej Brytanii dotycząca produkcji filmowej zdaje się nie przynosić korzystnych efektów. W sierpni władze Pinewood ogłosiły, że zyski studia za pierwszą połowę roku spadły do 1.6 miliona funtów, przy porównaniu z 6,6 milionami za ten sam okres roku ubiegłego. W przyszłym roku, jedyną wielką produkcją kręconą w Królestwie, będzie piąty Harry Potter.
Zdjęcia do
"Casino Royale" ruszą w styczniu. Premierę zapowiedziano na listopad przyszłego roku.