O mały włos: kapitan Kirk kontra Jezus Chrystus w "Star Treku"

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/O+ma%C5%82y+w%C5%82os%3A+kapitan+Kirk+kontra+Jezus+Chrystus+w+%22Star+Treku%22-118314
W tym roku trekkies na całym świecie obchodzą 50. rocznicę powstania ich ukochanego, popkulturowego fenomenu. Oprócz premiery "Star Trek: W nieznane" oraz słynnego nowojorskiego konwentu, entuzjaści serii przeczytają książkę dziennikarza Edwarda Grossa oraz producenta telewizyjnego Marka A. Altmana - "The Fifty Year Mission: The Complete Uncensored, Unauthorized Oral History of Star Trek". I dowiedzą się z niej paru ciekawych rzeczy na temat powstawania kultowej marki. Na przykład planowanego starcia kapitana USS Enterprise, Jamesa T. Kirka z...Bogiem. 



Oryginalna seria była nadawana tylko przez 3 lata, między 1966 a 1969 rokiem. Została anulowana, ale jej powtórki okazały się na tyle dużym hitem, że trekkowa mania rozkręciła się na dobre. To pchnęło Paramount do realizacji pierwszego filmu kinowego, oczywiście z twórcą serii Gene'em Roddenberrym na pokładzie. Pierwsza wersja scenariusza z 1975, z której ostatecznie wzięto tylko niektóre elementy, nazywała się "God's Thing". W naszpikowanym religijnymi aluzjami i metaforami tekście załoga Enterprise mierzyła się z astralnym bytem, mogącym przybierać dowolną postać. Zaś w kluczowej scenie filmu Kirk (William Shatner) stawał do pojedynku na pięści z Obcym, którzy przybrał postać Jezusa. 

Ostatecznie na drodze do realizacji tekstu stanął producent z Paramountu, Barry Diller, zagorzały katolik, któremu nie w smak były podobne sceny. Pracujący przy produkcji twórcy podkreślają jednak zgodnie, że tekst po prostu nie był dobry. "Był chaotyczny – sceny ze sobą nie grały, nie było podprowadzenia, eskalacji. Kirk, Spock i McCoy byli źle napisani, mieliśmy niepotrzebny wątek kryzysu wieku średniego" – czytamy w książce Grossa i Altmana. 

Roddenberry zmarł w 91. roku, nie wiadomo, czy zachowała się jakaś kopia jego scenariusza. Kiedy na ekranach pojawił się pierwszy filmowy "Star Trek", jego scenarzystą był już Harold Livingston. Miejmy nadzieję, że kiedyś uda nam się przeczytać tekst – taka perła nie może zaginąć. 
Udostępnij: