Piękna i Kong rządzą w kinach na świecie

Variety / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Pi%C4%99kna+i+Kong+rz%C4%85dz%C4%85+w+kinach+na+%C5%9Bwiecie-122390
Widzowie na świecie nie próżnują i masowo chodzą do kin. Wybierają jednak w zasadzie tylko dwa starsze tytuły, choć w tym tygodniu w naszym zestawieniu znalazło się miejsce aż dla trzech nowości.


Numerem jeden pozostało widowisko Disneya "Piękna i Bestia". Weekendowe wpływy wyniosły w okolicach 111 milionów dolarów (comScore podaje 119,2 mln). Dzięki temu obraz zgarnął już 373,3 mln dolarów z kin spoza Stanów Zjednoczonych. Globalnie ma zaś na swoim koncie 690,3 mln dolarów. Jest to czwarte z rzędu widowisko Disneya, które zarabia w skali całego globu co najmniej 600 milionów.

Produkcja zadebiutowała w ubiegłym tygodniu na kilku ważnych rynkach. W Australii zgarnęła w weekend ok. 8 mln dolarów (od premiery 11,1 mln). Z Francji pochodzi ok. 4,5 mln dolarów (od premiery 8,4 mln). Zaś w ciągu czterech dni wyświetlania w Argentynie jej konto powiększyło się o 4,4 mln dolarów (drugi najlepszy wynik otwarcia filmu aktorskiego).

Obraz świetnie radzi sobie również tam, gdzie miał swoją premierę przed tygodniem. W Wielkiej Brytanii zanotował trzeci najlepszy wynik drugiego weekendu (po dwóch filmach o Jamesie Bondzie). W Chinach zgarnął 12,4 mln dolarów, co wystarczyło do zajęcia drugiego miejsca. W Portugalii, Hiszpanii, Finlandii, Korei Południowej, Tajwanie i Kolumbii spadki nie przekroczyły 30%.

Doskonale w naszym zestawieniu radzi sobie też widowisko "Kong: Wyspa Czaszki". Jego weekendowe wpływy wyniosły 91,7 mln dolarów. Jest to niemal wyłącznie zasługa Chin, skąd pochodzi 70,9 mln dolarów (od czwartkowej premiery 72,2 mln). To niewiele mniej od tego, ile w sumie zarobił w tym kraju "Godzilla" (78 mln dolarów). Niestety równie udane wiadomości nie przyszły do Warner Bros. z Japonii. Tam "Kong" nie zdołał odebrać animacji "Sing" pierwszego miejsca przegrywając o pół miliona dolarów (3,5 mln dolarów).

Podium kompletuje "Power Rangers", które trafiło do kin w 62 krajach. W weekend zarobiło około 16 milionów dolarów. Zaś od środowej premiery na koncie ma 18,7 mln dolarów. W kilku krajach obraz wystartował całkiem przyzwoicie, choć przegrał z widowiskiem Disneya. W Meksyku zarobił 3 miliony dolarów. Z Brazylii i Wielkiej Brytanii pochodzi po 2,1 mln dolarów. Wszędzie tam zajął drugie miejsce. Dobrze spisał się też na mniejszych azjatyckich rynkach: w Malezji (1,7 mln) i na Filipinach (1,1 mln). Niestety dla Lionsgate'u "Power Rangers" zanotowało również kilka bolesnych wpadek. W Niemczech i w Rosji film nie zdołał wywalczyć miejsca w pierwszej piątce.

Różnica pomiędzy kolejnymi dwoma tytułami wynosi zaledwie 200 tysięcy dolarów. Dlatego też z decyzją o tym, który z nich zajął czwarte, a który piąte miejsce, trzeba poczekać aż spłyną oficjalne dane ze wszystkich krajów.

Wydaje się jednak, że lepiej poradził sobie "Dzieciak rządzi". Animacja DreamWorks trafiła do zaledwie pięciu krajów, a i tak zgarnęła w weekend 13 milionów dolarów, a od czwartkowej premiery 16,3 mln dolarów. Film uzyskał rekordowe otwarcie dla animacji wprowadzanej do Rosji przez 20th Century Fox zarabiając 10,3 mln dolarów. Oczywiście był tam numerem jeden. Animacja wygrała też walkę o szczyt podium w Chile i na Ukrainie. W Australii uzyskała mocne 4,1 mln dolarów na otwarcie, ale wystarczyło to jedynie do zajęcia drugiego miejsca.

Mniej niż 13 milionów dolarów w weekend zdobyło też widowisko SF "Life" (od środowej premiery 16,1 mln dolarów). W przeciwieństwie jednak do "Dzieciak rządzi", tu na wynik zapracowały kina w 56 krajach świata. W zasadzie nigdzie obraz nie zanotował wysokiego otwarcia. Najlepszym rynkiem była Rosja, gdzie w cztery dni film zarobił 3,1 mln dolarów.

Ostatnim tytułem, który zdołał przekroczyć w ten weekend granicę 10 milionów dolarów, jest "Logan: Wolverine". Komiksowe widowisko zarobiło 12,1 mln dolarów. Zagraniczne wpływy wynoszą obecnie 364 mln dolarów.