Powiększenie: Yakuza na straży wartości i tradycji

Filmweb /
https://www.filmweb.pl/news/Powi%C4%99kszenie%3A+Yakuza+na+stra%C5%BCy+warto%C5%9Bci+i+tradycji-43807
Powiększenie powiększa się i puchnie. Dziś mamy przyjemność zaprezentować Wam tekst jednego z naszych użytkowników. Łukasz Kobylarz jest absolwentem filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagielońskim. Powiększenie to dział portalu Filmweb.pl, w którym będziemy zajmować się kinem na poważnie. Pragniemy zamieszczać tutaj pogłębione analizy filmowe, wywiady, teksty z zakresu historii kina, artykuły badające zjawiska popkultury poprzez pryzmat narzędzi antropologii kulturowej, socjologii i filozofii. Jeżeli chcesz współtworzyć z nami dział "Powiększenie" prześlij nam swój tekst na adres: kmichalowski@filmweb.pl, mpietrzyk@filmweb.pl, mburszta@filmweb.pl
Yakuza na straży wartości i tradycji. Japońskie kino gangsterskie, jako przykład sztuki o silnym rodowodzie tożsamościowym
Łukasz Kobylarz
Najważniejszym spośród aspektów przekazu tworzonego przez artystę są jego względy estetyczne, dzięki którym twórca kontaktuję się z potencjalnym odbiorcą danego wytworu. Jednak forma oddziaływania sztuki często może odbywać się na zupełnie innym poziomie, a atrakcyjność estetyczna często idzie w parze ze społeczną funkcją, jaką ma do odegrania określone dzieło. Kino na całym świecie od dziesięcioleci było i jest zaangażowane w społeczne sprawy wspólnoty państwa. W sytuacjach kryzysowych, kiedy kultura i wartości narodowe zostają zagrożone, a ludzie nie mogą odnaleźć się w świecie, w którym przyszło im żyć, kino daje szanse na obcowanie z wartościami, których przeciętnemu obywatelowi brak. Japońskie kino gangsterskie określane mianem yakuza stanowi dobry przykład tego, w jaki sposób kino może spełnić swoją powinność względem społeczeństwa, dostarczając mu tym samym niezwykle pożywnej dawki autentycznej rozrywki. Yakuza nie jest tylko zwykłą organizacją przestępczą, w której bezwzględni gangsterzy walczą o wpływy w okupowanych przez siebie dzielnicach, ale jest także powiernikiem tradycji prawdziwych samurajaskich obyczajów. Na czym polega prawdziwy fenomen zjawiska określanego yakuza?
Znaczenie japońskiego słowa „yakuza” może być dwojakie. Pierwotnie określa ono członka japońskiej mafii bądź całą organizację przestępczą; w języku filmu oznacza gatunek filmowy, jakim jest właśnie japońskie kino gangsterskie. Zarówno jedna, jak i druga definicja stanowią odrębną, niepowtarzalną jakość w swojej dziedzinie. Żadna inna mafia na świecie nie jest tak potężna i tak doskonale zorganizowana jak yakuza, i tym samym żaden inny przemysł filmowy nie jest tak mocno zaangażowany w produkcję tego popularnego gatunku, jak w przypadku filmowców z Japonii. Historia powstawania i rozwoju japońskiego podziemia przestępczego jest tak samo ciekawa i burzliwa, co jej kinowe odbicie. Droga, jaką przebył japoński gangster była równie długa i kręta jak taśma filmowa obrazów powstających na przestrzeni dekad w kinematografii japońskiej.
Mentalność i specyfika społeczeństwa japońskiego kształtowała się na przestrzeni wieków przez jej samurajskie tradycje, które znalazły późniejsze odwzorowanie nie tylko w zniekształconym odbiciu postaci gangsterów, ale również w zachowaniach każdego mieszkańca Kraju Wschodzącego Słońca. Choć Japonia od czasów drugiej wojny światowej uległa wpływom zachodnim i poddała się nieuniknionej amerykanizacji stylu życia, to wszystko, co dla jej kultury i tradycji kluczowe, zostało zawarte w działaniach rodzimej mafii, a co za tym idzie, jej filmowego odbicia. Żeby poznać japońskie społeczeństwo, wystarczy zrozumieć specyfikę funkcjonowania yakuzy.
Najważniejszym aspektem definiującym istotę japońskości w strukturach yakuzy jest jej specyficzny kodeks honorowy, będący odmianą samurajskiej etyki bushidō (droga samuraja). Bushidō (bushi - wojownik, „samuraj”, dō - droga życiowa) - to zbiór zasad etycznych japońskich samurajów. Kodeks ten miał na celu uzależnienie lenników od panów, czyniąc z nich jak najdoskonalszych żołnierzy i sługi. Droga samuraja jest syntezą elementów shinto z ideami wywodzącymi się z tradycji buddyjskiej i konfucjańskiej(I) Bushidō jest nie tylko wyróżnikiem cechującym japońskiego gangstera, ale także istotą kultury japońskiej jako takiej. „Japonia zawdzięcza samurajom wszystko, czymkolwiek jest, a samuraj stał się ideałem całego narodu.” (…) „Wpływ zasady bushidō na Japończyków (…) odnajdujemy u podłoża takich zalet, jak uprzejmość, wytrzymałość fizyczna, dzielność czy lojalność, jak również i wad – takich na przykład jak przesadna drażliwość będąca skutkiem dumy, zarozumiałość powiązana z nadmiarem honoru”(II).
„Japończycy są w najwyższym stopniu agresywni i nie agresywni zarazem, kultywują jednocześnie militaryzm i wartości estetyczne, potrafią być i zuchwali, i uprzejmi, sztywno przestrzegać zasad i łatwo dostosowywać się do nowych warunków. (…) Są lojalni i zdradzieccy, odważni i nieśmiali, konserwatywni i otwarci na nowości”(III). Ta oszczędna, choć niezwykle trafna charakterystyka japońskiej społeczności autorstwa Ruth Benedict idealnie znajduje swoje odbicie w kinie mafijnym. Obserwacja gangsterskich konotacji jest najlepszym sposobem na dotarcie do zarodka japońskości, a najskuteczniejszą ku temu drogą jest konstatacja przemysłu filmowego i jego oddziaływania na społeczeństwo.
Nie ma na świecie kinematografii, której społeczne zaangażowanie w sprawy dotyczące tożsamości narodowej jej zahukanych obywateli byłoby tak duże jak w przypadku filmowców japońskich. Gangsterski genre w wydaniu japońskim stanowi zasadniczy trzon jej kinematografii. W żadnym innym kraju temat związany ze środowiskiem mafijnym nie jest i nie był tak powszechny, a co za tym idzie jego społeczne oddziaływanie nie miało nigdzie tak dużego zasięgu. Niemal każdy liczący się filmowiec z Kraju Kwitnącej Wiśni podejmował w swojej twórczości motyw yakuzy. Mało znani i początkujący reżyserzy najczęściej sięgają po filmy właśnie tego gatunku; również popularni twórcy, tacy jak Shohei Imamura i Shinji Aoyama, podejmowali tę tematykę (IV). Twórców motywuje fakt, iż ten typ kina wyjątkowo przejrzyście obrazuje najważniejsze wartości społeczeństwa japońskiego.
Mafia pełni w życiu społeczeństwa role wręcz integralną, będąc jej nierozerwalną częścią. Choć funkcja i wizerunek dzisiejszego gangstera mało przypomina ten sprzed drugiej wojny światowej, to powinowactwo samurajów i członków yakuzy jest bardzo głęboko zakorzenione w świadomości narodu japońskiego. Popularność kina yakuza nie wynika z obsesji i obaw społeczeństwa związanych z jej przestępczą działalnością, ale jest zdeterminowana kulturowo i historycznie. Owo zjawisko nie ogranicza się do Japonii. Filmy o współczesnych samurajach odgrywały podobną rolę społeczną, jak obrazy przedstawiające amerykańskich mobsterów.
Kino gangsterskie jest tworem typowo amerykańskim i należy do szerszego zjawiska, jakim jest kino gatunków. Amerykańskie filmy gangsterskie „należą do gatunku o bardzo twardym i stałym rysie tożsamości, (…) są to filmy o losie gangstera w okresie prohibicji”(V). Posiadają konkretny schemat fabularny z określonym typem bohatera i ikonografią. Amerykański gangster to pewnego rodzaju bohater społeczny. To osoba, która w świecie opanowanym przez lęk i niepewność narastającej depresji i kryzysu społecznego, potrafiła przeciwstawić się rządowi ograniczającemu wolność osobistą. W tym wypadku uosobieniem naruszonej swobody jednostki była zakazana szklaneczka whisky (VI). Te kilkanaście lat prohibicji, w oczach szarego człowieka, było niczym innym jak pogwałceniem fundamentalnej sfery prywatności. Dlatego gangster zyskiwał wymiar uświęconego powiernika, który nie bacząc na konsekwencje potrafił stawić opór i w imieniu zwykłego śmiertelnika sięgnąć po to, co mu się należy. Fakt, iż pobudki działania tego współczesnego Prometeusza nie były całkiem szlachetne (pod płaszczykiem sprawiedliwości kryły się pieniądze i prywatny zysk) sprowadzony został do kwestii drugorzędnej. Najważniejsze było to, że ów śmiertelnik w działaniach gangstera znajdował ujście dla swoich frustracji, nie ryzykując uszczerbku swojego sumienia: „Gangster ginął, sprawiedliwość triumfowała, ład społeczny i prawo pozostawały nienaruszone”(VII). Przysłowiowy szary człowiek mógł z dumą celebrować zwycięstwo w postaci tej małej przyjemności, którą mu odebrano… w postaci szklaneczki whisky.
Sytuacja w kinie japońskim wbrew pozorom nie różniła się zbytnio od tej, jaka miała miejsce w Ameryce. Oczywiście pozycja, w jakiej znalazła się Japonia po wojnie była bardziej problematyczna niż Amerykanów w poprzedzającej ją prohibicji. Okupacja poważnie ograniczyła normy społeczne Japończyków; kultura zanikała, a stare wartości odchodziły w niepamięć. Dawna Japonia umierała, postęp stopniowo brał górę nad tradycją, a krajowi samurajów groziło rychłe zamerykanizowanie. Gregory Barrett w swojej książce poświęconej archetypom bohaterów kina japońskiego, określał wizerunek ekranowego yakuzy jako „model podporządkowany”, którego charakterystyka niewiele ma wspólnego, zarówno z tradycją samurajskiego herosa, jak i amerykańskim gangsterem (VIII). Podobnie jak w Ameryce, ostoją tradycji oraz głosem zduszonego ludu został zbrojny rycerz z ramienia mafii. Nastroje panujące w kraju znajdowały swoje odbicie na srebrnym ekranie, a japońscy młodzieńcy obserwowali bezkompromisowość swoich filmowych idoli. Czarny garnitur i kapelusz Jamesa Cagney’a czy Edwarda G. Robinsona ustąpił miejsca kimonu Kena Takakury i Kojiego Tsuruty; tommy gun został zastąpiony przez srebrzystą katanę (jap. miecz samurajski). Nie było wątpliwości, że nastał w Japonii czas królowania yakuzy.
Japońskie filmy gangsterskie znane jako yakuza-eiga są częścią przemysłu filmowego od niemal samego początku jego istnienia. Znani z opowiadań i historycznych wydarzeń samotni "Robin Hoodzi", którzy wędrując od miasta do miasta nieśli pomoc biednym i uciskanym, byli ulubionym tematem ówczesnych filmowców. Tendencja ta zaczęła się już w latach kina niemego. Najbardziej popularnym bohaterem, którego uczynki rozsławiane były na kartach rozlicznych opowieści, był Kunisada Tsuji (1810-50). Był to samotny wędrowiec żyjący poza prawem, który swoje życie podporządkował kodeksowi honorowemu, a jego głównym celem była pomoc słabszym. W 1927 roku zrealizowano trzy-odcinkową serię filmów zatytułowaną "Wędrówki Tsujiego" (Chuji Tabi Nikki). Szybko film stał się wielkim sukcesem – zarówno komercyjnym jak i artystycznym. Twórcy potrafili w atrakcyjnej formie przedstawić bolesne i drażliwe problemy społeczne (IX). Ogromna popularność trylogii o Tsujim rozbudziła wyobraźnie wielu twórców filmowych. Począwszy od roku 1929, w ciągu dwunastu lat, do kin trafiło sześćdziesiąt sześć filmów będących opowieściami o prawych samurajach. Tendencja ta nie trwała jednak długo. Szlachetni gangsterzy przestali cieszyć się tak dużą popularnością, a okres wojennej propagandy działał na ich niekorzyść. Kolejne lata i aliancka okupacja Japonii (1945-52) nie wróżyły poprawy. Wraz z jej końcem zaczęło pojawiać się światełko w tunelu. Królujący przed wojną gangsterzy zaczęli ponownie szturmować ekrany kin. Prawdziwy boom nastąpił dopiero w późnych latach pięćdziesiątych.
Filmy o japońskich gangsterach cieszyły się ogromną popularnością. Młodzież, nie mogąc odnaleźć się w nowej powojennej rzeczywistości, czuła duchowe powinowactwo z filmowymi bohaterami: „Osamotnienie [pookupacyjne], w jakim znaleźli się młodzi ludzie w erze ekonomicznego wzrostu i ciasnych struktur społecznych, odnajdywali duże zainteresowanie w standardach [tych filmów], motyw młodych kamratów razem sprzymierzonych przeciwko walce z silną strukturą, (…) odzwierciedlał sytuacje tego okresu”(X). Jak zauważa Mark Schilling w swojej książce "The Yakuza: Movie Book", bardzo ważnym czynnikiem była identyfikacja: „Nie chodziło o to, że fani chcieli zostać gangsterami, ale o to, że mogli odnieść się do tych samotnych bohaterów broniących tradycji, (…) noszących przy tym japońskie ubranie, [symbolizujące ich japońską naturę - ŁK]. Nie mogli tego uczynić w stosunku do Clinta Eastwooda”(XI). Jak autor zaznacza, ekranowi gangsterzy sprawiali, że miecz i kimono znowu były na topie(XII).
Pozytywne oblicze członków yakuzy jest odmienne od tendencji kinematografii amerykańskiej, w której, jak zaznacza Rafał Syska, „główny bohater nie musiał być postacią nieskazitelną moralnie, prawą i pozytywną,” a działania głównych postaci „stoją w wyraźnej sprzeczności z powszechnie przyjętymi kodeksami, zasadami moralnymi czy społeczną akceptacją”(XIII). Choć młodzi ludzie mogli identyfikować się z postaciami kreowanymi przez takich aktorów jak George Raft, James Cagney czy Edward G. Robinson, cenzorzy krzywo patrzyli na postawy przez nich prezentowane, a każdy film z ich udziałem poprzedzony był odpowiednią pisemną przestrogą (XIV). Nie odnajdujemy podobnego sprzeciwu ze strony japońskiej władzy. Zestawienie różnic w charakterystyce bohaterów, odbiorze społecznym filmów oraz czynników kulturowych i historycznych w kinematografii gangsterskiej w wydaniu japońskim i amerykańskim, umożliwia ich głębszą interpretację. Genre mafijny, jego wewnętrzne korelacje i rozbieżności, ukazują ponadnarodowe i uniwersalne wartości, które pomimo rozwoju gatunku pozostają ponadczasowe.
Zadręczony naród często ciężko jest uwolnić od marazmu codzienności życia. Narastające niepokoje związane z pogarszającą się sytuacją w kraju i brak jakiejkolwiek alternatywy nierzadko objawia się w niecodziennych odmianach ekstremalnych zachowań bezsilnych obywateli. Tym wentylem bezpieczeństwa, za pomocą którego uwalniamy dręczące nas frustracje i narastające rozgoryczenie jest kino. Na przykładzie kinematografii japońskiej mogliśmy zaobserwować, w jaki sposób kino (nie stosując żadnej natrętnej formy propagandy) spełniło swój obywatelski obowiązek. Silnie zaburzone wartości narodowe i stłumiona tożsamość obywateli powojennej Japonii miała szanse na przeżycie specyficznej formy oczyszczenia. Społeczne funkcje sztuki mogą być realizowane na wiele sposobów. Bez względu jednak na to, której z dróg użyje artysta, aby dotrzeć do swojego potencjalnego odbiorcy, ważne jest by w między czasie nie zapomniał o tym, czym dla każdego kinomana jest magia sztuki filmowej i jak fascynującym przeżyciem jest obcowanie z samą jej istotą.
I.Por. Graham Parsek, Ścieżkijapońskiej umysłowości, Krystyna Wilkoszewska (red.), Estetyka japońska. Estetyka życia i piękno umierania, Universitas, Kraków 2003, s. 164.
II. Krystyna Wilkoszewska (red.), Estetyka japońska. Estetyka życia i piękno umierania, Universitas, Kraków, 2003, s. 16, 17.
III.Ruth Benedict, Chryzantema i miecz. Wzory kultury japońskiej, tłum. i wstęp Ewa Klekot, Warszawa 1999, s. 20.
IV. Shohei Imamura w 1997 zdobył Złotą Palmę na festiwalu w Cannes za film "Węgorz" (Unagi), a Shinji Aoyama w roku 2000 otrzymał Nagrodę FIPRESCI za "Eurekę" na tym samym festiwalu.
V. Alicja Helman, Film gangsterski, Warszawa 1990, s. 11.
VI. Por. Ibidem, s. 25.
VII.Ibidem, s. 25.
VIII.Por. Gregory Barrett, Archetypes in Japanese Film: The Sociopolitical and Religious Significance of the Principal Heroes and Heroines, Susquehanna University Press 1989, s. 64.
IX.Stanisław Janicki, Film japoński, Warszawa 1982, s. 26.
X.Mark Schilling, The Yakuza Movie Book: A Guide to Japanese Gangster Films, Stone Bridge Press, Kalifornia 2003 s 24,25.
XI.Ibidem, s. 24.
XII.Ibidem, s. 25.
XIII.Rafał Syska, Film i przemoc – Sposoby obrazowania przemocy w kinie, Rabid, Kraków 2003, s.53.
XIV.Przestroga brzmiała: "To kino nie jest gloryfikującym przemoc, chce tylko ustrzec przed skutkami takiego postępowania".
Łukasz Kobylarz - absolwent Wydziału Zarządzania i Komunikacji SpołecznejUniwersytetu Jagiellońskiego o specjalności filmoznawstwo. Od października2007 słuchacz Podyplomowego Studium Dziennikarstwa i Komunikacji Medialnej w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Do tej pory publikował na łamach kwartalnika "Panoptikum" ("Rambo! Your Country Needs You!", czyli kino w służbie państwa),miesięcznika "Portret" (Z ekranu monitora do sali kinowej - filmowe adaptacje gier komputerowych), "Dziennika Akademickiego" wchodzącego w skład Dziennika Związkowego (gazety codziennej ukazującej się w Chicago w Stanach Zjednoczonych). Również na stronach portalu internetowego www.onet.pl, (krótkie artykuły i biogramy ludzi ze świata filmu) oraz literackiego wortalu http://www.granice.pl (recenzje filmowe). W czerwcowywydaniu kwartalnika Ha!Art zostanie opublikowany artykuł Wojowniczka czy ofiara - obraz kobiety w japońskim kinie popularnym lat 60/70.