Wczoraj Satya Nadella ogłosił wielkie zmiany w strukturze Microsoftu. Aż 18 tysięcy pracowników koncernu straci w najbliższym czasie pracę. Początkowo nie wiadomo było, jaki los spotka Xbox Entertainment Studios, które miało przygotowywać seriale z myślą konsoli Microsoftu. Później szef działu Xbox i Microsoft Studios Phil Spencer potwierdził: Xbox Entertainment Studios w ciągu najbliższy kilku miesięcy przestanie istnieć.
Jaki wpływ ma to na ambitne plany produkcyjne studia? Wszystko wskazuje na to, że większość projektów trafi do kosza wraz z zamknięciem firmy. Spencer ujawnił jednak, że jest kilka wyjątków. Najważniejszym jest serialowe uniwersum gry
"Halo". Spencer potwierdził, że zarówno
"Halo" produkowane przez
Stevena Spielberga jak i mini-serial
"Halo: Nightfall" produkowany przez firmę
Ridleya Scotta powstaną zgodnie z planem.
Serial
Spielberga trafi do telewizji. Odcinek pilotowy prawdopodobnie zrealizuje
Neill Blomkamp, który swego czasu był kandydatem na stanowisko reżyser kinowej wersji
"Halo".
Z kolei
"Halo: Nightfall" będzie dystrybuowane w sieci. Za projekt odpowiada
Paul Scheuring. Będzie to historia agenta Locke'a, który pojawi się również w szykowanej na przyszły rok grze
"Halo 5: Guardians".
Światło dzienne ujrzy również serial dokumentalny
"Signal to Noise". Pierwszy odcinek opowie o wzlocie i upadku Atari.
Jednak w kwietniu Xbox Entertainment Studios szumnie zapowiadało liczne seriale inspirowane grami Microsoftu. Wśród tytułów, które miały doczekać się przeróbki wymieniane były:
"Gears of War",
"Age of Empires",
"Fable",
"Forza Motorsport" i
"State of Decay". Studio planowało również ekranizacje
"Gun Machine" Warrena Ellisa oraz postapokaliptycznego komiksu
"Winterworld". Ponieważ o nich nie ma ani słowa w komunikacie Spencera, należy wnioskować, że nie mają ona szans na realizację.