Mówcie co chcecie, ale dla mnie goście, którzy

zmieniają imię i nazwisko, mają coś z głową. Jeszcze rozumiem, gdyby się nazywał Adolf Hitler albo Alojzy Fiut. Ale Bartosz Koszała? Co w tym złego? Koleś chciał być "trendy", a wyszedł "debilendy". Tyle w temacie. :)

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: