Javier Bardem stał się w ostatnim czasie aktorem "modnym". Gra nie za często, co sprawia, że na filmy z jego udziałem czeka się z niecierpliwością. Podobnie i teraz, gdy tylko dowiedziałam się, że będzie w obsadzie nowego "Bonda" czekałam do dnia premiery. I nie zawiodłam się. Świetna kreacja. Chociaż moim zdaniem...
Jest super i zajebisty, a grywa wydaje mi się z roku na rok coraz mniej. Czyżby odcinał się od aktorstwa? W 2012 ma zaplanowany występ w "Skyfall" jako czarny charakter i w jakiejś tam roli u Mallicka, a co dalej? Czemu nie bierze jakiś bardziej znaczących ról? Nie proponują mu takich? Od kilkunastu miesięcy krąży...
Po jednej z najlepszych kreacji XXI w. w "To nie jest kraj dla starych ludzi", i jak się domyślam świetnej w "Biutiful", przyszedł czas na Skyfall. Bardem pozamiatał. Przyćmił wszystkich. Prawdopodobnie najlepszy czarny charakter w historii serii o agencie 007. Pierwsza scena z nim w roli głównej to istny majstersztyk....
więcejW zasadzie, a widziałem go w trzech filmach gra na jednej nucie. Powtarza gesty, barwę głosu, ruchy ciała. Tak jakby to wystarczało. Nie przekonał mnie w żadnej ze swych ról. Poza tym co mnie osobiście razi jest przykładem nowego typu grania. Nazwałbym to "aktorstwo poprawne politycznie". Jest taki średni, aż do...
Javier dostał ofertę zagrania głównej roli rewolwerowca Rolanda Deschaina w Mrocznej Wieży. Premiera pierwszej z trzech części jest planowana na maj 2013. Jeszcze nie zdecydował, czy wcieli się w rolę mrocznego romantyka z Gilead.
O mało się nie zesr..... z radości jak przeczytałem info na ten temat :)