Recenzja filmu

Absolwent (1967)
Mike Nichols
Anne Bancroft
Dustin Hoffman

You're trying to seduce me, Mr. Nichols

Spośród plejady największych reżyserów Holywood, zmarły w 2014 roku Mike Nichols jawi się jako nazwisko dość zapomniane. O nim i jego wybitnych dziełach pamięta zdecydowanie mniejsza część ...
Spośród plejady największych reżyserów Holywood, zmarły w2014 roku Mike Nichols jawi się jako nazwisko dość zapomniane. Onim ijego wybitnych dziełach pamięta zdecydowanie mniejsza część kinomanów, niż oScorsese, Spielbergu czy Kubricku. Reżyser zNiemiec zadebiutował prawie pół wieku temu, wwielkim stylu kręcąc rewelacyjne "Kto się boi Virginii Woolf?", jednak tojego drugi, wypuszczony rok później film, "Absolwent" zapewnił mu miejsce wpanteonie holywoodzkich twórców.

"Absolwent" przedstawia bardzo prostą historię. Daj ją stu reżyserom, akażdy znich nakręci otym film. Oto młody chłopak, Benjamin Braddock (grany przez rewelacyjnego Dustina Hoffmana) główny itytułowy bohater, właśnie ukończył studia, jednak wygląda nawstrząśniętego, nie zabardzo wiedzącego, co zrobić zeswoim życiem młodzieńca. Kierowany cały czas przez rodziców, utrzymywany przez nich, mający dotychczas tylko jeden cel: nie zawieść matki iojca. Właśnie wtedy zpozoru zwyczajna sytuacja zaczyna wielkie zmiany wjego egzystencji. Otóż wieloletnia znajoma rodziny, pani Robinson, prosi młodego chłopaka oodwiezienie dodomu pobankiecie zracji ukończenia przez niego szkoły wyższej.


Właśnie, pani Robinson. Choć akronimMILF (któregoto celowo nie rozwijam, ponieważ tekst ten można przeczytać okażdej porze dnia, także przed22), spopularyzował się przy okazji "American Pie" napoczątku tego stulecia, tonajważniejszego MILFa whistorii kina dał nam właśnie Nichols ponad 30 lat wcześniej. Pani Robinson, zktórą nasz bohater wdaje się wbardzo dziwną relację, jest byłą alkoholiczką, cyniczną iwyrachowaną, ajednak piekielnie pociągającą. Ma niesamowitą władzę nadmężczyznami, co widać już wpierwszych minutach filmu, kiedy nasz bohater, początkowo bardzo niechętny, stopniowo daję się owinąć dużo starszej kobiecie wokół palca. Ich romans, którymocno dowartościowuje Benjamina ipowoli zmienia go zchłopca wmężczyznę, trwa domomentu poznania przez niego córki Robinsonów, wktórej się zakochuje. Odtej pory musi walczyć także oniewygodną dla pani Robinson miłość.

Choć film jest mocno osadzony wswoich czasach, przedstawiający nam znakomicie przekrój amerykańskiego społeczeństwa klasy średniej wlatach 60. XX wieku, ich hipokryzję inastawienie nakarierę, togłówna postać dodziś jest jak najbardziej aktualna. Film portretuje jego przemianę zchłopca wmężczyznę, odrzucającego dawny porządek iwartości najważniejsze dla poprzedniego pokolenia narzecz własnych ideałów. Nie ma lepszego dowodu nato, żeto nie ukończona szkoła definiuje cię jako człowieka iokreśla twoją dojrzałość, niż "Absolwent".


Choć niewątpliwie jest tofilm kultowy imający status absolutnego klasyka, nie został zapamiętany tak mocno jak chociażby "Ojciec Chrzestny" czy "Taksówkarz". Zawysoce nieprawdopodobne uważam, abyście nie znali natomiast jego ścieżki dźwiękowej. Zaśpiewane napotrzeby obrazu utwory duetu Simon & Garfunkel, z "Mrs. Robinson" i "Sound of Silence" naczele, dają nam jeden znajlepszych soundtracków filmowych whistorii. Wdodatku, poprostu trzeba zobaczyć, wjak znakomitych momentach klasyczne piosenki wfilmie się pojawiają, idealnie wzmagając ato kontemplacyjny, ato luźny ilekki nastrój, jaki towarzyszy poszczególnym scenom. Oprawa muzyczna "Absolwenta" toarcydzieło. Naogromne docenienie zasługują także ludzie, którzyzajmują się nie dźwiękiem, aobrazem, bo granie nim wtym filmie toteż czysta maestria. Dłuższe ujęcia, pokazujące nam postacie, przy okazji olewające trochę całe otoczenie, dają nam wejść wgłowy bohaterów, zajrzeć wgłąb ich duszy. To, jak zapanował nadtym wszystkim Mike Nichols, zasłużyło wpełni nareżyserskiego Oscara, którymwłaśnie zaten film został uhonorowany.

Nakręcony już prawie pół wieku temu "Absolwent" nie został zupełnie nadgryziony zębem czasu. Dalej jest tofilm aktualny, dający znakomitą rozrywkę nanajwyższym poziomie, aprzy okazji ogromne pole dorozmyślań nawielu różnych płaszczyznach. Naprawdę niewielu jest dziś twórców, którzybyliby wstanie zrobić perełkę ztak infantylnej iwydawałoby się prostej historyjki. Iza toMike'owi Nicholsowi należą się najniższe pokłony. Wielka szkoda, żenigdy już nie zobaczymy żadnego jego filmu.
1 10
Moja ocena:
9
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
97% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (38 głosów).
Udostępnij:
Choć fabuła może na pierwszy rzut oka wydawać się sztampowa, "Absolwent", w reżyserii Mike'a Nicholsa, nie bez powodu zaliczany jest do klasyki kinematografii. Wiele ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 87%
"Absolwent" to bez wątpienia jeden z klasyków kina. Film, który ogląda się z prawdziwą przyjemnością, który dostarcza świetnej rozrywki z najwyższej półki. To, co Mike ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 82%