Recenzja wyd. DVD filmu

Intruzi (1992)
Dan Curtis
Richard Crenna
Mare Winningham

Ziemia - laboratorium kosmitów

Środek nocy. W Centrum Obserwacji Przestrzeni Kosmicznej pojawia się generał amerykańskiej armii, wezwany przez naukowców, zaniepokojonych pojawieniem się dziwnego obiektu latającego. Generał nie ...
Środek nocy. W Centrum Obserwacji Przestrzeni Kosmicznej pojawia się generał amerykańskiej armii, wezwany przez naukowców, zaniepokojonych pojawieniem się dziwnego obiektu latającego. Generał nie wszczyna jednak alarmu. Każe zatuszować sprawę a pracownikom Centrum złożyć raport o zwyczajnym upadku meteorytu i awarii sprzętu badawczego.

Tymczasem na terenie USA mają miejsce dziwne zdarzenia. Dwie kobiety, oddalone od siebie o tysiące mil, przekonane są, że zostały uprowadzone przez obcych. Ponieważ wywołuje to u nich silny uraz psychiczny, do akcji wkracza specjalista od zszarganych nerwów, doktor Neil Chase (Richard Crenna). Jako człowiek twardo stąpający po ziemi, Chase odrzuca początkowo możliwość obcowania jego pacjentek z UFO. Im głębiej wnika jednak w sprawę, tym bardziej wydaje mu się to prawdopodobne...

Powyższa historia, która ujrzała światło dzienne w formie bestsellerowej powieści znawcy tematyki UFO Budda Hopkinsa, stała się podstawą mini serialu telewizyjnego zatytułowanego "Intruzi". Jest to typowa produkcja przeznaczona na potrzeby małego ekranu - bez wielkich fajerwerków aczkolwiek z przyzwoitą scenografią i solidną, znaną z wielu telewizyjnych programów obsadą (Richard Crenna, Mare Winningham, Susan Blakely).

Choć temat UFO sam w sobie jest interesujący, fabuła filmu oparta jest na stereotypach. Obcy są więc chudymi postaciami o dużych głowach i wielkich czarnych oczach i przybywają na Ziemię wyłącznie po to, by dręczyć nasz gatunek niekończącymi się eksperymentami medycznymi, z zapładnianiem kobiet włącznie. Z filmu wynika, iż niemalże co drugi Amerykanin był kiedyś porwany przez UFO a rząd mimo to zaprzecza by takie zdarzenia kiedykolwiek miały miejsce, skazując wielu swoich obywateli na ośmieszenie, bądź, co gorsza, pobyt w szpitalu psychiatrycznym.

Ponad przeciętność wyniosły jednak mini serial klimatyczne zdjęcia autorstwa Toma Priestleya Jr, nominowanego zresztą za nie w 1993 roku do nagrody za wybitne osiągnięcia przez Amerykańskie Stowarzyszenie Operatorów. Utrzymany w mrocznej tonacji obraz cieszy oko dobrą jakością na ukazującym się właśnie w Polsce wydaniu DVD.

Ścieżka dźwiękowa na płycie, dostępna w językach: angielskim, francuskim, hiszpańskim, niemieckim i włoskim, ma niestety format jedynie Dolby Digital 2.0. Trudno jednak oczekiwać więcej po produkcji bądź co bądź niskobudżetowej, przeznaczonej wyłącznie na potrzeby telewizji. Do wyboru mamy napisy: angielskie dla niedosłyszących, arabskie, bułgarskie, chorwackie, czeskie, fińskie, greckie, hebrajskie, islandzkie, niemieckie powiększone, polskie, portugalskie, serbskie, słoweńskie, tureckie, węgierskie i włoskie. Na płycie nie znalazły się żadne dodatki.

Choć trochę ponarzekałam na jakość fabuły, muszę przyznać, że jak na produkcję telewizyjną, film ogląda się całkiem przyjemnie. Należy jednak serwować go sobie tak, jak oryginalnie był pomyślany - w odcinkach. Jak na jeden raz 160 minut projekcji, wzbudzającej umiarkowany zachwyt, to zdecydowanie za dużo.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
50% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (8 głosów).
Udostępnij: