Jestem na 7 odcinku i zdecydowanie odcinek 6 był najciekawszy, reszta to jakiś totalny chaos. Mam wrażenie, że za trzeci sezon odpowiada zupełnie inna ekipa. Aktorsko jest dobrze, ale wszelkie luki, przynajmniej moim zdaniem, zostały zastąpione Fakami, którzy w nadmiarze zaczynają mnie zwyczajnie wkur****
Odcinek to istne cudo. Przebija wszystko co do tej pory widzieliśmy w telewizji. Serce waliło przez prawie cały odcinek, atmosfera była tak ciężka, że ledwo dało się ją znieść a aktorstwo wzbiło się na same wyżyny.
MASTERPIECE
Dwa pierwsze sezony były spoko. Nie wybitne, ale oglądało się przyjemnie. Jednak sezon 3 i 4 zmieniły The Bear w kolejny serial z gatunku "porozmawiajmy". Problemy restauracji i samego biznesu zeszły na 3 plan. Teraz ważne jest rozgrzewanie problemów każdej, choćby najmniej interesującej postaci na czynniki pierwsze....
więcej... Jak pierwszy sezon był super i odkryciem poprzedniego roku... Tak sezon 2 przebił wszytko! Tak jak w temacie jest to serial kompletny od aktorstwa, reżyseria,scenariusz, muzyke, praca kamery itp. itd. i tak mógłbym wymieniać w nieskończoność... Detale są tu dopracowane w każdym calu, praca kamery, montaż i sceny...
więcejNuda, dłużyzny, bezideowe dialogi i przede wszystkim problemy pierwszego świata gonią problemy pierwszego świata. Bohaterowie nie wiedzą, czego chcą, bo sam serial nie wie, czego chce. Decyzja Carmiego z ostatniego odcinka jest tak kuriozalna, że tłumaczy ją jedynie brak pomysłu reżysera już na COKOLWIEK. Moja rada -...
więcejBoze, jaki wspanialy odcinek, na dwie twarze w zblizeniach, nieomal arcydzielo. Idealny, symetryczny nieomal kontrapunkt do ryb z s2 (nawet akwarium jest!), piekna miniaturka o kobiecej solidarnosci no i co za odkupienie Dony! majstersztyk
Przerażająco nudny jest 3 sezon. Jestem na 8 odcinku i nie wiem czy dam radę więcej. Z obejrzanych 7 epizodów pamiętam tylko 2: pierwszy bo mnie rozdrażnił swoim chaosem i ten o bezrobociu Tiny bo mi się podobał. O czym była reszta? Nie wiem. Niczym nie wyróżniające się pełne czczej paplaniny zapełniacze.
Szkoda...
Miałam dość jego zachowania, ale po tym odcinku wszystko się zmieniło. W końcu dojrzał. To był strzał w dziesiątkę. Rewelacja.
W trakcie oglądania trzeciego sezonu miałem takie odczucie „no tak, znowu dostałem świetny serial, ze świetnymi aktorami, świetną historią, ale czegoś mi jednak brakuje”. No i nagle dziesiąty odcinek. Bum! Od pierwszej sceny z Thomasem Kellerem gdzie miałem wrażenie, że oglądam najbardziej ludzkiego człowieka spośród...
więcejJeden z najbardziej przereklamowanych seriali ostatnich lat. Parada banałów udających waż kotletem. Wystarczy je nagromadzić i scenaeriusz gotowy. ne problemy. Kompletny brak scenariusza. Napięcie i dramaturgię mają budować kolejne problemy z kuchenką, lodówką czy przypalonym kotletem. I do tego "prześmieszna"...
Finał drugiego sezonu bardzo dobry. Ani Carmen ani Sidney nie poradzili sobie z presją związaną z otwarciem restauracji. Thank God it's RICHIE :D
Za głośno, za dużo, za intensywnie, przewidywalnie. Mam wrażenie że nawet gdyby bohaterowie non stop skakali sobie do gardeł ( choć poniekąd tak jest) , nie wykrzesaliby autentycznych emocji. Ten serial mnie zakrzyczał i zagłuszył emocje, które powinien był budować.