Polacy chlejący wódę to główny motyw filmów Smarzowskiego.

Zmienia się tylko chlejąca grupa społeczna. Kolejni będą politycy, później urzędnicy, kioskarze, kierowcy autobusów itd.

731
  • Też tak myślę, koleś czerpie inspiracje od Vegi. Ale jaki widz, takie kino. Widać, tylko lemingi chodzą do kina. Nie dziwię się, ja sam nie chodzę bo nie mogę przesiadać z marginesem na jednej sali

    • Nie no Vega to jeszcze level niżej:P. Filmy Smarzowskiego są według mnie solidnie kręcone, tylko no treść niezmienna...

      • Inny poziom ale sposób kręcenia na jedno kopyto jest nieodzowny. Zresztą dla mnie poziom kina Polskiego to dno niestety i jeszcze długo będzie dnem. Przynajmniej mietczyński będzie miał kolejny materiał do swojego kanału a kinomaniak będzie się silił na wypunktowanie jakichś pozytywów jedynie dlatego, że film jest Polski. Normalnie nikt by się za tym nie oglądał. Marzę o tym by pojawił się ktoś kto zepchnie w końcu tych wszystkich pseudo-twórców na margines, nakręci coś na poziomie kina skandynawskiego i zawiesi poprzeczkę tak wysoko, że Vega czy Smarzowski będą synonimem dna i reliktem przeszłości. A razem z nimi mogą iść do diabła ci wszyscy "aktorzy" przeplatający się z celebrytami. Nawet jak słuchałem pozytywnego Pazury, broniącego swoich kolegów po fachu na swoim kanale, pojawił mi się błogi uśmiech na twarzy. To, że pływamy w gó*nie, nie oznacza, że mamy mówić "że tak to u nas jest i taki mamy klimat".

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: