Przeciętnego niedzielnego widza nowy obraz Quentina Tarantino może znudzić. Tak, nie boję się użyć tego słowa: znudzić. To co jednak może wymęczyć przeciętnego widza będzie nie lada gratką dla wszelkich kinomanów i kinofilów. Efekt znużenia jednak nie bierze się z kosmosu. Pierwsze dwie godziny to leniwe zapoznawanie...
więcejCo mogło pójść nie tak?
Reżyser - super, jeden z moich ulubionych (większość filmów widziałam kilka razy)
Obsada - jedna z lepszych
Zapowiedzi super - film stulecia, arcydzieło itd.
Fabuła - BRAK
Sceny nie połączone ze sobą w całość, film nudny, nużący.
Sceny typu Brad Pitt jedzie autem słucha muzyki,...
Największym problemem tego filmu jest to że dla osób, które nie są kinofilami oraz takich, które nie śledzą wydarzeń w Hollywood ten film rzeczywiście może być nudny i nijaki. To jedno z tych dzieł, które wymaga kontekstu, aby zacząć doceniać i interpretować.
Dodatkowo wydaje mi się że ludzią spoza USA będzie...
I chyba nie jestem odosobniony. Sala kinowa pękała w szwach,ale im więcej czasu mijało tym bardziej się wyludniała. Nie jestem specjalnie zdziwiony bo film jest przeraźliwie nużący. Ciężko mówić o scenariuszu,jego konstrukcji czy budowie bo film jest po prostu zlepkiem scen-mniej czy bardziej udanych(tych jest...
Jak ktoś napisał na IMDb, pierwsze dwie godziny filmu są skierowane głównie do wszystkich kochających późne lata '60, spaghetti westerny, rzeczy, w których europejska kultura nie brała takiego udziału, jednak wciąż ogląda się miło ze względu na doskonałe aktorstwo, świetne dialogi i ogólnie część techniczną...