Co ma zrobić para sympatycznych, kochających spokój duchów, kiedy ich dom w Nowej Anglii zostaje zajęty przez modnych nowojorczyków? "Wezwijmy tego Beetlejuice'a" - decydują. Tak więc kontaktują się z niezależnym pośmiertnym bio-egzorcystą, aby wystraszył rodzinę. I każdy dostaje więcej niż mógłby się spodziewać.
W latach 80-tych film musiał robić wrażenie ze względu na efekty.
Te same efekty dzisiaj są one tak żenujące, tak przerażająco sztuczne i tandentne, że aż ciężko to oglądać.
To jeszcze nie byłoby problemem gdyby pod tym wszystkim była jakaś sensowna fabuła, ale jej się nie doszukałem.
Generalnie ten film...
Film ma specyficzny klimat i skierowany jest raczej do osób lubiących czarny humor.W filmie ukazana jest wizja śmierci na modłę komediową, w bardzo ekstrawagancki sposób. Celowo udziwniona akcja sprawia, że film dostarcza sporej dawki rozrywki. Przedstawione jest groteskowe ujęcie motywu śmierci, nieograniczenie oraz...
więcejUwielbiam Burtona i choć podobał mi się "Sok z żuka" to jednak nie zachwycił. Humor był, ale nie aż taki żeby mnie jakoś specjalnie rozbawił, bohaterowie jedni fantastyczni (szczególnie uwielbiam Lydię) drudzy nie do końca, no i mój ulubiony moment to podróż w zaświatach, a szczególnie pani z recepcji i "jej mały...