Mój ulubiony trop filmowy. Zamknięty świat, zazwyczaj dosłownie, czasem metaforycznie. Najczęściej bohaterowie muszą odkryć panujące w nim zasady. W wersji mikro - protagonista wydostaje się z pułapki walcząc z własną psychiką. Mezo - grupa ludzi próbuje uciec, nawiązują się sojusze i zdrady, nie wiadomo komu można ufać i kto wie więcej niż pozostali. W skali makro - ludzie uczą się żyć w danym miejscu, powstaje wsobne mini społeczeństwo i długotrwałe strategie przetrwania.