Judd Apatow pewnie bardzo chciałby, aby
Bruce Springsteen wystąpił w jego nowym filmie
"Funny People". Na razie scenariuszu dzieła znalazła się scena z udziałem księcia amerykańskiego rocka.
Springsteen miałby w niej wygłosić duchowe przesłanie. Kto będzie jego adresatem? Być może dwaj komicy grani przez
Adama Sandlera i
Setha Rogena.
Rockman lubi udzielać się w kinie - chociażby pisząc piosenki do filmów. Ostatnio skomponował balladę, która można usłyszeć w napisach końcowych
"Wrestlera" Darrena Aronofskiego.