Chińczycy wciąż polują na potwora

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Chi%C5%84czycy+wci%C4%85%C5%BC+poluj%C4%85+na+potwora-112728
Po dwóch tygodniach na szczycie "Zhuo yao ji" (Monster Hunt) musiało uznać wyższość amerykańskich konkurentów. Jednak film wciąż nie zwalnia tempa i bije kolejne chińskie rekordy. Obraz zajął w naszym zestawieniu trzecie miejsce z wynikiem 27 mln dolarów (30,6 mln według danych pro.boxoffice). Przed tygodniem stał się pierwszą chińską produkcją, która zarobiła u siebie ponad 200 milionów dolarów. Teraz wskoczyła na podium hitów wszech czasów. Obraz wciąż ma szansę być pierwszą rodzimą produkcją, która przekroczy granicę 300 milionów dolarów. Póki co globalne wpływy familijnej produkcji hybrydowej wynoszą 279 mln dolarów (290 mln według pro.boxoffice).


Tymczasem numerem jeden na świecie okazała się piąta misja Toma Cruise'a. "Mission: Impossible - Rogue Nation" trafiło do 40 krajów i zarobiło w nich 65 milionów dolarów. Oznacza to wynik lepszy o 49% od tego, jaki uzyskał na tych samych rynkach "Ghost Protocol". Film wygrał w 33 krajach walkę o pierwszą lokatę. W 32 krajach uzyskał najlepsze otwarcie dla całej serii, zaś w 27 krajach był to największy debiut w karierze Toma Cruise'a.

Najlepszym krajem, zgodnie z oczekiwaniami, okazała się Korea Południowa (którą Tom Cruise odwiedził w ubiegłym tygodniu). "Ghost Protocol" był tam wielkim hitem (drugi najlepszy zagraniczny rynek po Chinach), a "Rogue Nation" zaczyna z wynikiem o 48% wyższym (17,1 mln dolarów). Wielka Brytania była jednym z tych krajów, w których "Rogue Nation" pobił rekord otwarcia cyklu, uzyskując 8,7 mln dolarów. W Meksyku podczas pierwszego weekendu na film wybrało się ponad dwa razy więcej osób niż na otwarcie "Ghost Protocol".

Na drugim miejscu utrzymały się "Minionki" dzięki premierom w Japonii i Korei Południowej. Obraz zarobił w weekend 39,1 mln dolarów. Z Japonii pochodzi 6 milionów. Animacja zajęła tam drugie miejsce, przegrywając starcie z lokalną produkcją "Shingeki no kyojin: Attack on Titan". W Korei Południowej "Minionki" zarobiły na otwarcie pięć razy tyle co "Minionki rozrabiają" i już pobiły wynik końcowy poprzedniej części. Obraz zgarnął 6,4 mln dolarów, co jednak wystarczyło do zajęcia dopiero trzeciej lokaty. Globalny wynik filmu wynosi 854,6 mln dolarów, co oznacza, że "Minionki" stały się dziewiątą najbardziej kasową animacją wszech czasów (bijąc "Shreka Trzeciego", którego współreżyserem jest autor "Zhuo yao ji"). A przed widowiskiem wciąż jeszcze premiera w kilku krajach, w tym w Chinach, gdzie pojawi się 13 września.

Czwarte miejsce zajął "Ant-Man", który w ten weekend nie wszedł do żadnego istotnego kraju. Mimo to dwunaste widowisko Marvela zdołało zarobić 20 milionów dolarów. Dzięki temu zagraniczne wpływy wynoszą już 159,5 mln dolarów, a globalnie film zbliża się do granicy 300 milionów (291,6 mln).

Piątkę kompletuje produkcja Sony "Piksele". Obraz trafił do 18 nowych krajów, w tym do Peru, gdzie sprzedał się lepiej niż "Mission: Impossible - Rogue Nation". Film zadebiutował też na pierwszym miejscu we Włoszech i utrzymał pozycję lidera w Rosji, gdzie łączne wpływy są już o 1/5 wyższe od tego, co w sumie zarobiło "LEGO® PRZYGODA". Weekendowe wpływy poza granicami USA wyniosły w sumie 19,8 mln dolarów.

Tymczasem animacja Pixara "W głowie się nie mieści" podczas ostatniego weekendu osiągnęła poziom 600 milionów dolarów wpływów w globalnym zestawieniu. Jest to dopiero piąta premiera w tym roku, której udała się ta sztuka. Większość z 602,3 mln dolarów pochodzi ze Stanów Zjednoczonych (329,6 mln). W ten weekend poza granicami USA obraz zarobił 17,8 mln dolarów.

Ponad 10 milionów dolarów zdołał zgarnąć jeszcze jeden film. Jest to koreańska produkcja "Am-sal" (Tha Assassination). Mimo konkurencji ze strony Toma Cruise'a obraz zdołał podczas drugiego weekendu zarobić 12,7 mln dolarów.