Biedny
Daniel Craig. Ledwie tydzień temu lekarze musieli założyć mu szwy na twarzy, a teraz przyszło im zająć się kończynami gwiazdora. Podczas kręcenia jednej ze scen
Craig odciął sobie... koniuszek palca.
Do zdarzenia doszło w brytyjskim studiu Pinewood, gdzie powstają zdjęcia do
"007 Quantum of Solace". Aktor został od razu przewieziony do szpitala.
To już kolejny wypadek na planie tego filmu. Wcześniej zniszczono samochód warty setki tysięcy euro, a dwóch kaskaderów zostało ciężko rannych.