Libedinsky i muzyka dla Żmudy Trzebiatowskiej

Informacja nadesłana przez dystrybutora /
https://www.filmweb.pl/news/Libedinsky+i+muzyka+dla+%C5%BBmudy+Trzebiatowskiej-71010
Wczoraj, 2 marca, podczas konferencji prasowej w Warszawie, twórcy filmu "Wygrany" w reż. Wiesława Saniewskiego (w kinach od 18 marca) zaprezentowali dziennikarzom teledysk promujący film – tango "Gente que si", skomponowane przez Carlosa Libedinsky'ego, argentyńskiego muzyka, który z tej okazji przyjechał do Polski. Libedinsky zagrał dla zgromadzonych na zabytkowym bandoneonie z 1940 roku,. Jego występ zaimprowizował – nieoczekiwanie i spontanicznie – reprezentujący TVN Warszawa Wujek Samo Zło. Obecna na konferencji Marta Żmuda Trzebiatowska, w filmie odtwórczyni roli Kornelii, przyznała, że stała się fanką muzyki Libedinsky'ego, a szczególnie utworu "Gente que si". Libedinsky podkreślał powinowactwo z bohaterem filmu, pianistą Oliverem (Paweł Szajda), którego dziadek pochodził z Polski, podobnie jak dziadek Libedinsky'ego. Dla argentyńskiego muzyka praca przy pełnometrażowym filmie fabularnym to nowe doświadczenie. – Sporo komponowałem dla teatru – mówi twórca nurtu zw. narcotango – ale film to coś zupełnie innego. Właśnie dziś obejrzałem "Wygranego" i jestem pod ogromnym wrażeniem. Ten film całkowicie mnie pochłonął, uważam, że to porywająca historia. Dla mnie bohater rzeczywiście jest wygrany, bo pozostaje wierny swym uczuciom. Oliver (Szajda), młody amerykański pianista polskiego pochodzenia, nie wytrzymując presji matki i wyrachowanego agenta, po rozstaniu z żoną przyjeżdża do Polski, gdzie zrywa europejskie tournee. Traci wszystko: miłość, uznanie i świetnie zapowiadającą się karierę. Ma przy tym do spłacenia olbrzymi dług. W hotelowym barze spotyka Franka (Janusz Gajos), byłego profesora matematyki, namiętnego gracza i znawcę wyścigów konnych. Dzięki niemu poznaje Kornelię (Żmuda Trzebiatowska), piękną, nieco tajemniczą kobietę, która staje mu się coraz bliższa. "Wygrany" na ekranach od 18 marca.