Recenzja filmu

Jak najdalej stąd (2020)
Piotr Domalewski
Zofia Stafiej
Kinga Preis

Szybki kurs dorastania

Drugi fabularny film Piotra Domalewskiego, autora wielokrotnie nagradzanej "Cichej nocy", nie miał szczęścia do dystrybucji – trzy tygodnie po premierze (25.09.2020 r.) kina ze względu na ...
Drugi fabularny film Piotra Domalewskiego, autora wielokrotnie nagradzanej "Cichej nocy", nie miał szczęścia do dystrybucji – trzy tygodnie po premierze (25.09.2020 r.) kina ze względu na pandemię zostały ponownie zamknięte. Od jakiegoś czasu szersza publiczność może obejrzeć "Jak najdalej stąd" na platformach streamingowych.

Mimo tych przeciwności film Domalewskiego zdołał zdobyć kilka nagród na ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (m.in. za scenariusz autorstwa reżysera i debiut aktorski Zofii Stafiej), otrzymał laury na międzynarodowych festiwalach w Cottbus, Chicago, Brunszwik i Dublinie. Polska Akademia Filmowa nominowała film "Jak najdalej stąd" do nagrody Orła w 10 kategoriach. Podczas odbierania Paszportu "Polityki" Piotr Domalewski wyznał, że opowiedziana w filmie historia jest inspirowana zdarzeniami, które były udziałem Piotra Sobocińskiego jr., autora zdjęć do tego obrazu. Scenarzysta Domalewski dokonał jednak kilku znaczących zmian, przez co opowiedziana w filmie historia staje się bardziej uniwersalna.

Bohaterką "Jak najdalej stąd" jest 17-letnia Ola Hudzik, która mieszka wspólnie z zahukaną matką (Kinga Preis) opiekującą się niepełnosprawnym synem. Ojciec Oli i Pawła od dłuższego już czasu pracuje za granicą, by pomóc rodzinie materialnie. Odkłada też pieniądze na samochód dla córki, Ola robi już prawo jazdy… Pewnego dnia do Oli i jej matki dociera wiadomość, ze Krzysztof Hudzik zginął w wypadku na budowie, gdzie pracował. Nastolatka na prośbę matki udaje się do Irlandii, by sprowadzić do kraju ciało ojca. Dziewczyna musi stawić czoła przerastającym ją momentami wyzwaniom, ale nie poddaje się; podejmuje konfrontację z brakiem pieniędzy, nieznajomością irlandzkich realiów i mentalności. Do pewnego momentu motorem determinacji dziewczyny jest czekająca na nią koperta z pieniędzmi zebranymi dla niej przez ojca. Do czasu, bo potem Ola chce przede wszystkim dowiedzieć się, jakim człowiekiem był mężczyzna formalnie najważniejszy w jej życiu, a praktycznie przez wiele lat w nim nieobecny. Na szczęście dziewczyna spotyka na swej drodze w większości życzliwe osoby, które chcą jej w tym poznaniu pomóc, a nawet twierdzą, że jest do ojca podobna. Tu słowa uznania należą się Piotrowi Domalewskiemu, który nie pokazuje (wbrew obiegowym opiniom) pracujących za granicą Polaków jako grona zdegenerowanych prymitywów.

Brawa należą się mu także za stworzenie interesującej, wciągającej od pierwszego kadru historii opowiedzianej w konwencji kina drogi z tą tylko różnicą, że jego bohaterka przechodzi nietypowy, szybki kurs dorastania, a także przewartościowuje życiowe priorytetów, którymi do pewnego momentu był samochód – symbol wolności, wyrwania się z szarej przygnębiającej codzienności. Znakomicie pokazuje tę wewnętrzną przemianę swojej bohaterki Zofia Stafiej, studentka Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi (można ją tez zobaczyć w roli Justyny Kołeckiej w filmie "25 lat niewinnościJana Holoubka). Aktorka jest jednakowo sugestywna jako arogancka, nieco bezczelna nastolatka, ale także jako twarda, choć chwilami zagubiona w otaczających ją realiach młoda kobieta, która wydaje się bardziej dorosła niż jej matka. Można być pewnym, iż finałowe łzy to tylko katharsis, po którym Ola stanie do nowych wyzwań.
1 10
Moja ocena:
8
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
80% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (5 głosów).
W "Jak najdalej stąd" – jak we wszystkich dobrych filmach drogi – podróż nabiera symbolicznego znaczenia.  Daje bohaterce okazję, by wykazać się hartem ducha, zrewidować ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 90%