Recenzja filmu

Mroczny Rycerz (2008)
Christopher Nolan
Christian Bale
Heath Ledger

W szponach chaosu

W filmie znajdziemy pościgi, wybuchy, a także sceny walk, jednakże na pierwszy plan wysunięta jest inteligentna rywalizacja Batmana z Jokerem. Film ten nie jest łatwym i przyjemnym seansem, ...
Postać Batmana po raz pierwszy pojawiła się w komiksach z 1939 roku. Mimo swego sędziwego wieku, wciąż cieszy się ponadczasową popularnością. Perypetie człowieka – nietoperza zekranizowali już między innymi Tim Burton i Joel Schumacher. Pierwsze dziesięciolecie XXI. wieku przyniosło nam jednak odświeżoną historię Bruce'a Wayne'a, za której sukcesem stoi nie kto inny, jak utalentowany Christopher Nolan.

 

Nolanowska trylogia rozpoczęła się w 2005 wraz z wejściem do kin filmu "Batman – Początek". Poznaliśmy tam dzieciństwo i historię milionera Bruce'a Wayne'a, w którego wcielił się Christian Bale. Film ten dla fanów filmów Nolana mógł okazać się rozczarowujący, lecz cóż z tego, gdy już trzy lata później w kinach pojawiła się znacznie lepsza kontynuacja?

"Mroczny Rycerz" jest dziełem wybitnym w swoim gatunku. Nolan serwuje nam dawkę niepewności, strachu i chaosu wprowadzanego przez Jokera (w tej roli rewelacyjny Heath Ledger). Z zapartym tchem śledzimy perypetie zamaskowanego bohatera w pelerynie, który za wszelką cenę stara się wprowadzić porządek na ulicach Gotham. Przebiegły Joker okazuje się jednak trudniejszym rywalem niż Ra's Al Ghul (Liam Neeson) czy Jonathan Crane (Cillian Murphy) z poprzedniej części. Jego szaleństwo prowadzi do nieodwracalnych w skutkach wydarzeń, które już na zawsze zmienią życie tytułowego bohatera.

Choć "Mroczny Rycerz" jest filmem o Batmanie, to jednak Bale zupełnie znika u boku charyzmatycznego Ledgera. Jego Joker jest jedną z najlepszych filmowych kreacji ostatnich dziesięcioleci. O ile we wcześniejszych rolach wypadał raczej przeciętnie, o tyle w "Mrocznym Rycerzu" prezentuje najwyższy światowy poziom, za który, pośmiertnie już, został uhonorowany Złotym Globem i Oscarem.



 Film ten zapewnia nam spotkanie z wieloma wyrazistymi postaciami. Batman nie poradziłby sobie bez lojalnego porucznika Jamesa Gordona (Gary Oldman), swojego troskliwego lokaja Alfreda (Michael Caine) czy specjalisty od nowinek technicznych Luciusa (Morgan Freeman). Jak każdy superbohater, również Batman potrzebuje swej ukochanej. Uczuciem obdarza przyjaciółkę z dzieciństwa Rachel (Maggie Gyllenhaal), której serce należy jednak do walczącego z bezprawiem Harvey’a (Aaron Eckhart).

  Nolan, który unika technologii 3D, cały film nakręcił przy użyciu kamer IMAX i dzięki temu stworzył audiowizualne widowisko oddziałujące na zmysły. Gra światła i niepokojąca muzyka skomponowana przez rewelacyjnego Hansa Zimmera, wprowadzają do filmu grozę i lęk. Muzyka w pełni oddaje charakter postaci Jokera i kierujące nim szaleństwo. Tak jak i on, ścieżka dźwiękowa zaskakuje i nie pozwala spokojnie usiedzieć w fotelu. Jesteśmy pozbawieni komfortu i bezpieczeństwa, a reżyser wciąga nas do gry i przenosi na mroczne ulice miasta.

 

W filmie znajdziemy pościgi, wybuchy, a także sceny walk, jednakże na pierwszy plan wysunięta jest inteligentna rywalizacja Batmana z Jokerem. Film ten nie jest łatwym i przyjemnym seansem, bowiem postać umalowanego na biało złoczyńcy bez przerwy nas intryguje. Odprężamy się jedynie podczas scen, w których nie widzimy jego pociętej twarzy. Kiedy jednak na ekranie pojawia się jego pogardliwy uśmiech, wiemy, że coś się święci. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć, jaki będzie jego kolejny krok. Joker kocha chaos, niczego się nie boi i znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Z takim przeciwnikiem Batman od samego początku znajduje się na straconej pozycji, jednak fani wybawcy Gotham do samego końca mogą mieć nadzieję, że nietoperz przewyższy intelektem szalonego rywala.

"Mroczny Rycerz" jest jednym z tych filmów, w których chętniej śledzi się poczynania czarnego charakteru. Chociaż bez skrupułów szantażuje i morduje, to jednak Joker nie okazuje się złoczyńcą, do którego czuje się nienawiść. Jackowi Nicholsonowi nie udało się stworzyć tak złożonej postaci. Jego Joker był odpychający i bezwzględny, natomiast Ledger zaserwował nam postać enigmatycznego szaleńca, którego psychika okazuje się nierozwiązywalną zagadką.

Batman jest jedną z najsłynniejszych komiksowych postaci, która zasłużyła na godną swej sławy ekranizację. W końcu, 69 lat po swych narodzinach doczekał się. "Mroczny Rycerz" nie jest jedynie najlepszą historią o Batmanie, ale również jedną z najlepszych komiksowych ekranizacji, jakie kiedykolwiek powstały. Twórcy filmów o superbohaterach mają częstą tendencję do spłycania charakteru protagonistów, którzy, choć w papierowej wersji są wyraziści, w filmach prezentują się raczej nijako. Fakt, że Ledger swoją rolą zdeklasował resztę obsady, nie powinien wpływać na obiektywną ocenę Bale'a, który mając u boku nadzwyczaj zdolnego Australijczyka, mimo wszystko zaprezentował się dobrze. Chociaż jego wymuszona chrypa niejednego widza mogłaby zirytować, to jednak w żadnym razie nie można odebrać mu zdolności aktorskich.

"Mroczny Rycerz" jest jednym z najlepszych filmów science fiction XXI. wieku, a także przełomem w karierze Nolana, który już w "Śledząc" udowodnił nam, że jest specjalistą od intryg i złożonych postaci. Zawiesił poprzeczkę na tyle wysoko, by nie pozwolić konkurentom osiągnąć równie fantastycznego efektu.

 

Pomimo upływu lat "Mroczny Rycerz" wciąż góruje na liście moich ulubionych filmów. Często do niego wracam i wciąż na nowo zachwycam się Jokerem, o którego sukcesie utalentowany Heath Ledger nigdy się nie dowiedział. Z niemal stuprocentową pewnością można by stwierdzić, że już nigdy nikt nie stworzy drugiego, równie zapadającego w pamięć Jokera. Ledger tchnął w komiksowego szaleńca nowe życie i pozostawił w nim cząstkę samego siebie.

"Mroczny Rycerz" to najlepsza kinowa opowieść o perypetiach Batmana, a jej kasowy sukces i niesłabnąca popularność dowodzą, że film ten ma duże szanse, by zapisać się na kartach historii światowej kinematografii.
1 10
Moja ocena:
10
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
43% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (7 głosów).
Udostępnij:
Co jest grane? Ano film. Film bijący rekordy popularności, który strąca z podium dotychczasowych kasowych triumfatorów. Film, na punkcie którego oszalała większość ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 70%
Film Christophera Nolana na długo przed wejściem do kin został uznany za najgorętszą premierę tego roku. Nic dziwnego. Po katastrofalnej realizacji "Batmana i Robina", ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 94%