Co ma zrobić para sympatycznych, kochających spokój duchów, kiedy ich dom w Nowej Anglii zostaje zajęty przez modnych nowojorczyków? "Wezwijmy tego Beetlejuice'a" - decydują. Tak więc kontaktują się z niezależnym pośmiertnym bio-egzorcystą, aby wystraszył rodzinę. I każdy dostaje więcej niż mógłby się spodziewać.
Gdy obejrzałem go teraz po pewnie jakichś 13 latach lub więcej, ani on mnie bawi ani straszy (co raczej nie jest zaskoczeniem), ogólnie jest jakiś taki nijaki, takie mam odczucia po odświeżeniu sobie tego filmu.
Uwielbiam Burtona i choć podobał mi się "Sok z żuka" to jednak nie zachwycił. Humor był, ale nie aż taki żeby mnie jakoś specjalnie rozbawił, bohaterowie jedni fantastyczni (szczególnie uwielbiam Lydię) drudzy nie do końca, no i mój ulubiony moment to podróż w zaświatach, a szczególnie pani z recepcji i "jej mały...
Oglądałem go kilkanaście lat temu będąc dzieciakiem i bardzo mi się wtedy podobał.
Po rewatchu nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak taki film może się podobać dorosłemu człowiekowi.
Okropnie się zestarzał, ma idiotyczne dialogi jak napisane na kolanie przez 10 latka, efekty specjalne są komicznie źle i ogólnie...
Film ma specyficzny klimat i skierowany jest raczej do osób lubiących czarny humor.W filmie ukazana jest wizja śmierci na modłę komediową, w bardzo ekstrawagancki sposób. Celowo udziwniona akcja sprawia, że film dostarcza sporej dawki rozrywki. Przedstawione jest groteskowe ujęcie motywu śmierci, nieograniczenie oraz...
więcej