Relacja

WFF 2010, dzień drugi

Filmweb /
https://www.filmweb.pl/article/WFF+2010%2C+dzie%C5%84+drugi-65904
W piątek rozpoczął się 26. Warszawski Festiwal Filmowy. Codziennie na stronach Filmwebu znajdziecie świeże recenzje z kolejnych seansów. Poniżej prezentujemy fragmenty recenzji filmów, które można było obejrzeć wczoraj na pokazach w Multikinie Złote Tarasy i Kinotece.

Newsy, wideo i więcej relacji z WFF znajdziecie na naszej filmwebowej
stronie festiwalu.



"Dzieci z Diyarbakir"

Źle się dzieje w państwie tureckim. Dziesięcioletnia Kurdyjka Gulistan wraz z braciszkiem, Firatem, dorastają pod skrzydłami opiekuńczych rodziców. Gdy podczas nocnego powrotu do domu, seniorzy zostają zamordowani przez członków paramilitarnego komanda, dzieci trafiają pod opiekę ciotki-aktywistki. Kiedy jednak niespodziewanie słuch po niej ginie, pozbawione środków do życia rodzeństwo ląduje na ulicy. Jak to śpiewali Pistolsi: no future. DALEJ



Utkany z nostalgii, zabarwiony pastelami, rozmarzony film Mathieu Amalrica, przynosi wizję neo burleski jako siły ponownie definiującej hedonistyczny wymiar sztuki. W filmie pojawiają się prawdziwe ikony przeżywającego obecnie złoty okres, eklektycznego nurtu, w którym striptiz spotyka wodewil, a zaangażowana satyra łączy się z pochwałą cielesnych przyjemności. We wspaniale wystylizowanej czołówce, nazwiska bohaterek błyszczą na srebrnym ekranie niczym na broadwayowskim afiszu. DALEJ



To opowieść o artystach, u których "film, teatr, taniec i striptiz mieszają się ze sobą", jak stwierdza jedna z osób występujących w "Odjazdowych ariach". Reżyser Bobby Sheehan przenosi nas swoim dokumentem w eksplodujący kreatywnością świat nowojorskiej bohemy ukształtowanej w latach 70. Jego bohaterowie to Joey Arias, drag queen o nieziemskim głosie i wielkim scenicznym wyczuciu, oraz wybitny lalkarz Basil Twist. Film pokazuje ich ewolucję twórczą oraz wspólne dzieło tworzone obecnie – "Arias with a Twist", czyli połączenie kabaretu, drag queen show z teatrem kukiełkowym i kilkoma rzeczami jeszcze.  DALEJ


"Południowa dzielnica"

Valdivia konstruuje scenki z codziennego życia bohaterów w nietypowy sposób: z jednej strony zachowuje, wręcz eksponuje chaos zwyczajnej rozmowy. Nie buduje klasycznego dialogu, który ma dokądś prowadzić, pokazywać konkretne cechy postaci i relacje pomiędzy nimi. Pod tym względem jego film przypomina raczej reality show. Odwrotnością tego treściowego chaosu jest forma filmu – forma mocno przerafinowana. Bowiem prawie każda scena jest powolną panoramą: kamera prześlizguje się przez przedmioty, meble, postacie. Przed naszymi oczami tworzą się pięknie zaaranżowane, lecz wydmuszkowe ujęcia. DALEJ



Rosa Von Praunheim, niemiecki reżyser, aktor i pisarz, nie raz podróżował do Nowego Jorku. Tam miał, jak wspomina, najlepszy seks z najpiękniejszymi i najsilniejszymi mężczyznami z całego świata; tam poznał Andy'ego Warhola; tam spotkał społeczność lesbijsko-gejowską, która jako pierwsza jawnie walczyła o prawo do życia na własnych zasadach.  "Wspomnienia nowojorskie" to rodzaj podsumowania, powrót do miejsc młodości, przegląd dekad, odliczanych z perspektywy barwnej społeczności miasta, różnych queerów, na których najchętniej Rosa kieruje swoja kamerę. DALEJ


"Pewnego dnia"

Debiut pochodzącego z Tajwanu Hou Chi-Jana to historia miłosna, w której  równoprawne są wydarzenia z jawy i snu bohaterów. Singing wyśniła pierwsze spotkanie z Tsungiem - zobaczyła go wtedy jako żołnierza płynącego do odległej bazy wojskowej. Po pewnym czasie młodzi poznają się na jawie w jednej ze studenckich czytelni. Dziewczyna już wie, że powinna zbliżyć się do Tsanga - ich miłość była przecież przepowiedziana w tajemniczym marzeniu sennym. Tsang także będzie śnił ten sam sen co dziewczyna - jednak wtedy dla ich miłości będzie już za późno. DALEJ


"Syn Babilonu"

Akcja filmu rozgrywa się w 2003 roku. Siły koalicyjne pod byle pretekstem wkroczyły do Iraku i zdetronizowały Husajna. Na świat zaczęły wychodzić sprawy, o których do niedawna tylko szeptano. W całym Iraku odkrywane są masowe groby, w których kopano zamordowanych więźniów politycznych. Makabryczną drogę przez świat zgliszczy i roztrzaskanych nadziei odbędą bohaterowie filmu: Kurdyjka, matka uwięzionego przed laty syna oraz jej wnuczek. Liczą, że ich ojciec żyje, że po upadku Saddama opuścił więzienie. DALEJ



"Dzieciństwo" to ponura wizja rodziny, w której chaos jest na porządku dziennym, a bierność matki "dla dobra dzieci" staje się największym grzechem. W takim świecie tylko opatrzność (albo duch-stróż) może ocalić dzieci przed zagubieniem swego "ja", a refleksja na temat błędów pojawia się wyłącznie w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Carrera krytykuje kulturę macho, choć robi to nie wprost. Żadna z postaci nie jawi się na wskroś zła. Jednak u Carrery macho nie jest wcale mężczyzną silny, samcem alfa. To raczej mężczyzna potrafiący wykorzystać czystą siłę, za którą jednak kryją się wielkie słabości. DALEJ



O swoim losie Nawal milczała przez wiele, wiele lat. Dwójka jej dzieci, bliźnięta Jeanne i Simon, zostanie zmuszona do odkrywania prawdy o matce, kiedy ta zostanie złożona do grobu, a oni pozostaną z zaskakującym testamentem do wykonania. Dla nich również będzie to podróż przez piekło, która przekreśli wszystko, co wiedzą o sobie i swoim życiu. Choć dotknie ich ledwie echo cierpień matki, z trudem wytrzymają świadomość prawdy. Ta bowiem boli. O wyzwoleniu nie ma mowy, no chyba że jest się trupem. DALEJ



"Erratum" przypomina chwilami zły sen, w którym bardzo pragniemy wydostać się z jakiegoś miejsca, ale czym bardziej chcemy, tym mniej okazuje się to wykonalne. Próbujemy iść do przodu, ale im szybciej przebieramy nogami, tym bardziej się cofamy. Zaletą filmu jest sugestywne przedstawienie tego stanu. Jednak w pewnym momencie zmienia on, bardzo subtelnie, ton: Michał zaczyna rozwiązywać kilka spraw, staje twarzą w twarz z nowymi wyzwaniami. Czy uda mu się w końcu na nowo podjąć walkę albo po prostu – cieszyć się życiem? Nie otrzymamy prostej odpowiedzi na to pytanie. Ten film składa się z niedopowiedzeń, przemilczeń i momentów pustki. DALEJ


"Mrówkojad"

Film zainspirowany jest życiem i przyjaźnią Larry'ego Lewisa Jr. i Darrena Brancha, którzy są znajomymi reżysera. Co więcej, Larry i Darren zagrali w "Mrówkojadzie" i to samych siebie. A raczej swoje fikcyjne wersje, gdyż tylko część filmu odpowiada prawdzie. Druga część to już twórczość wolna samego reżysera, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Widzowi bardzo łatwo przyjdzie oddzielić jedną część od drugiej, bo to właśnie ta pierwsza jest o wiele ciekawsza. DALEJ



"Psy w kosmosie" zaczynają się z przytupem. Naładowane rockandrollową energią sceny wielkiego chaosu układają  się powoli w interesujący obrazek komuny założonej przez australijską młodzież w latach 70. (scenariusz filmu inspirowany był ponoć wspomnieniami Hutchinsa z początków kariery). Impreza goni imprezę, wciąż pojawiają się nowi ludzie, żadna używka nie może się zmarnować. Nieliczni lokatorzy, którzy próbują wieść ustabilizowany tryb życia, cierpią katusze – choć uważają się za lepszych, zazdroszczą znajomym łatwego seksu i braku stresów. DALEJ



Nuda, nic się nie dzieje. Kultowy cytat z "Rejsu" Marka Piwowskiego idealnie oddaje atmosferę panującą w miasteczku Little Rock. Z braku lepszych zajęć jego młodzi mieszkańcy regularnie sięgają po puszki z piwem i fajki z ziołem. Little Rock to brat bliźniak zabitej dechami dziury z "Ostatniego seansu filmowego" - te same puste twarze, pokryty grubą warstwą piachu krajobraz, brak perspektyw i marzeń. DALEJ



Na najprostszym poziomie "Milczące dusze" są historią dwóch facetów podróżujących przez Rosję w celu pochowania żony jednego z nich. Tania nie była ani zbyt urodziwa, ani szczególnie inteligentna, ale w oczach swego męża Mirona prezentowała się jako najpiękniejsza kobieta świata. Kiedyś bohater obmywał ciało żony wódką. Teraz zamierza owinąć je w koc, a potem spalić nad wodą. DALEJ



Jedna cela, siedem ciasno stłoczonych łóżek, siedem bardzo różnych kobiet. Różnią ich charaktery, doświadczenia i perspektywy na przyszłość. Na małej przestrzeni przebywają razem praktycznie przez 24 godziny na dobę. Te warunki sprawiają, że możemy obserwować ich charaktery skupione jak w soczewce. Bo zamknięcie uwydatnia dominujące cechy osobowości – bez przerwy nie da się udawać. Poza tym w zamknięciu, co wcale się nie wyklucza, przyjmuje się konkretną rolę. Pewny rodzaj gry, przedstawienia (ale nie dla kamery, tylko takiej zwyczajnej, codziennej) też w "Bad Girlsach" widzimy. Role pomiędzy więźniarkami są wyraźnie rozdzielone: recydywistka Bożenka przewodzi całej celi, jedna z młodszych dziewczyn wymaga porad i opieki itp. DALEJ



Bohaterem filmu jest Jitze, który przybywa do Tajpej na turniej gier. Dwudziestolatek jest mistrzem wirtualnych walk, żołnierzem, który wraz ze swoją drużyną z powodzeniem walczy na wszystkich frontach światowych konfliktów. Choć zachowuje zdrowy tryb życia, nie oznacza to wcale, że ma zdrowy stosunek do gier. Wykreowana rzeczywistość pochłania go całkowicie. Kiedy zatem brutalnie wejdzie w jego egzystencję realność śmierci i kruchość życia, zostanie wyprowadzony z równowagi. Konsekwencją tego będą problemy z ręką, które uniemożliwią mu grę na najwyższym poziomie i zainteresowanie "dziewczyną od masażu". DALEJ

Udostępnij: