Tak - naiwny, fabuła prosta do rozgryzienia, jak kawałek sera. Ale, jak masz dzień, w którym wszystko idzie nie tak, albo nic co się nie chce - to można obejrzeć. Jak to mówią: jednym okiem wleci, drugim wyleci. Takich komedii kręcą setki, a ta nie odbiega od schematu. Odrobina optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła...
więcejBardzo mi się podobał, w porównaniu do tych wszystkich gówno komedyjek na jedno kopyto ten film ma jakiś poziom i fabułę.
Kreacja Karolaka przypominała mi miks ojca Kaśki Solskiej z Kogel-Mogel oraz Pawlaka co wyszło na plus!
Zabawne dialogi, niektóre gagi przerysowane jak na przykład 'kobieca siła', laska...
Oceniam film „Zgon przed weselem” na 1/10. Film odnosił sukcesy frekwencyjne na Netflix, ale to jest straszny gniot. Już sam tytuł, jak na komedię, zwiastował pewne problemy. I rzeczywiście: można odwalić „zgon” oglądając tego gniota. Na odrębną analizę socjologiczną zasługuje przebieg kariery i dokonania artystyczne...
więcejA mi się podobał :) Oczywiście, nie jest to dzieło sztuki na miarę Oscara, ale czy jakiekolwiek komedie są? Czy nie czepiamy się zbiorowo dla zasady, bo w obsadzie jest Tomasz Karolak więc trzeba zmieszać film z błotem dając mu jedynkę? Być może ja jestem zbyt surowa, ale na taką ocenę naprawdę trzeba sobie zasłużyć...
więcejFilm jest akademickim przykładem na "jak zrobić film na sztukę".
Jest tu film - sztuk jeden, i dokładnie nic poza tym.
Owszem miła, sielska atmosfera małomiasteczkowa, ale żadna postać nie przykuwa uwagi. Temat oklepany tak, że tylko jakieś nowatorskie lub dobro-komediowe spojrzenie na temat, mogłoby wnieść coś do...