Przedstawiona lista to subiektywny ranking najlepszych filmów z gatunku sci-fi. Oczywiście nie widziałem wszystkich filmów świata. Także jeżeli nie ma jakiegoś znanego tytułu to mogłem go zwyczajnie jeszcze nie obejrzeć.
WAŻNE!
To że utworzyłem poniższy ranking nie oznacza, że tak właśnie jest i koniec kropka. Tak jak większość użytkowników Filmweb tworzę własne rankingi i listy zwyczajnie się przy tym bawiąc. Oglądajmy filmy, poznawajmy popkulturę i bawmy się tym. Mam świadomość jak obszernym gatunkiem jest sci-fi. Ja wrzuciłem wszystko do jednego worka, dlatego podam niżej parę przykładów jak je klasyfikuję. Przykłady:
Star Wars - fantasy sci-fi Men in Black - komedia sci-fi Alien - horror sci-fi 2001: Odyseja kosmiczna, Łowca androidów - to już poważniejsze sci-fi
Ostatni seans 14.12.2025r. Najlepsze Gwiezdne Wojny w historii. Najlepsza walka na miecze świetlne w historii sagi. Dramaturgia i emocje sięgają zenitu. Niechaj chowają się przy tym arcydziele wszyscy Avengersi, Diuny i inne Avatary!
W tym filmie nie jest istotny czas obcego na ekranie. Tylko poczucie bezsilności wobec beznadziejnej sytuacji która nieustannie towarzyszy naszym bohaterom. Klasyk wprowadzający kino grozy w przestrzeń kosmiczną.
Ostatni seans 21.06.2026r. Muzyka, scenografia oraz dobrze napisane dialogi sprawiają że film ma niesamowity klimat. Bardziej o byciu człowiekiem niż androidem.
Poruszający i głęboki wątek miłosny, rewelacyjny Christensen oraz najlepsza bitwa w historii sagi w kulminacyjnym momencie filmu! I co mi zrobicie cwaniaczki?
Strona wizualna tych wszystkich dziwacznych postaci nie do końca jest w moim guście. Najbardziej emocjonalna część trylogii i dobre przedstawienie historii Rocketa.
Film z ciekawą fabułą i bardzo dobrym, mrocznym klimatem. Efekty specjalne swoje lata już mają a prawa fizyki jak to w tego typu filmach bywa rządzą się swoimi prawami. Ocena końcowa: 7,5.
Ostatni seans 15.12.2025r. Ma takie momenty w których zachwyca. Niestety ma też takie które wywołują ciarki żenady. Końcówka zdecydowanie najlepsza i od razu po skończeniu filmu mam ochotę odpalić ,,Nową Nadzieję".
W tej części postać Sama da się najbardziej lubić. Jego irytująca fajtłapowatość znika i bardziej potrafi przejąć sprawy w swoje ręce. Trochę za mało Megatrona lecz rozumiem że w tej części nie był on antagonistą numer jeden. Mimo wszystko chyba najlepsze Transformers.
Reżysersko i aktorsko ten sam poziom co w poprzedniczce. Poczucie humoru niestety też nie uległo zmianie. Natomiast w tej części otrzymujemy więcej historii o Autobotach i Decepticonach za co daję jedną gwiazdkę w górę.
To po prostu kolejna przygoda w odległej galaktyce. Jak ktoś szuka poważnego kina to nie tutaj. Serdecznie polecam młodszym odbiorcom. Tym starszym też, pod warunkiem że mają trochę luzu. 😉
Tak naprawdę to 6,5. Stich jak zawsze rewelacyjny. Nie rozumiem pomysłu wprowadzenia dwóch dodatkowych postaci których nie było w oryginale. No i Dr Jumba to chyba nie powinien tak skończyć... :/
Mnóstwo akcji z małą przerwą co jakiś czas na żarcik. Mimo wszystko jest to film mający dawać rozrywkę a nie głębokie przemyślenia. W swojej roli nawet się sprawdza.
Film stara się przyjąć poważną postawę ale ostatnia scena niestety mu to trochę odbiera. Całkiem sprawnie utrzymuje klimat izolacji. Raczej jednorazowy seans.