Bo to, co świat podnieca, to się nazywa Bond, James Bond

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Bo+to%2C+co+%C5%9Bwiat+podnieca%2C+to+si%C4%99+nazywa+Bond%2C+James+Bond-114371
W skali globu "Spectre" nie miał w ten weekend żadnego konkurenta. W Stanach film może przegrywać walkę o widza z poprzednim filmem o Bondzie, ale na świecie sytuacja jest inna. W wielu kluczowych rynkach obraz sprzedaje się lepiej niż "Skyfall". Łączne zagraniczne wpływy wynoszą już 223 miliony dolarów, a globalnie film zbliża się do granicy 300 milionów (296 mln dolarów).


Tylko w ten weekend "Spectre" zarobiło 117,8 mln dolarów. Obraz prezentowany jest w 77 krajach świata, z czego w 71 znalazł się na pierwszym miejscu. Wciąż najlepszym rynkiem jest Wielka Brytania, gdzie spadek wpływów w porównaniu z ubiegłym weekendem był bardzo skromny. W efekcie film zarobił 21,3 mln dolarów, a łącznie ma już na koncie 100,2 mln dolarów. W Niemczech obraz zgarnął w pierwszy weekend (wraz z przedpremierami) 20,1 mln dolarów i ustanowił nowy rekord wszech czasów sobotnich wpływów. W Meksyku "Spectre" zgarnął dwa razy tyle co "Skyfall" na otwarcie, czyli 4,5 mln dolarów.

Wyniki 24. filmu o przygodach Jamesa Bonda byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie niekorzystne kursy walut. Widać to najlepiej na przykładzie Rosji, gdzie "Spectre" zarobiło 370 milionów rubli na otwarcie, a "Skyfall" 259,1 mln. Jednak w dolarach to ten drugi wypada lepiej z kwotą 8,6 mln, podczas gdy "Spectre" ma zaledwie 5,8 mln. Podobnie sprawa miała się w Brazylii.

W Polsce Bond zgarnął 3,1 mln dolarów.

Drugie miejsce przypadło "Więźniowi labiryntu: Próbom ognia". Młodzieżowe widowisko fantasty trafiło w środę do kin w Chinach i zarobiło tam w ciągu pięciu dni 21,4 mln dolarów. Oznacza to gigantyczny skok w porównaniu z pierwszym filmem, który łącznie zarobił 24 miliony dolarów. W sumie "Próby ognia" w weekend zdobyły 21,3 mln dolarów. Dzięki temu łączne zagraniczne wpływy przekroczyły 200 milionów dolarów (218,5 mln), a globalnie są o krok od granicy 300 milionów (298,3 mln).

Podium kompletuje chińska komedia romantyczna "Ex-Files 2: The Backup Strikes Back". Historia asystentki reżysera, która z pomocą guru miłości szuka zemsty na aktorze, który wykorzystał jej uczucie dla własnej kariery, zarobiła 17 milionów dolarów.

Czwarte miejsce zajęła animacja "Hotel Transylwania 2". Jej weekendowe wpływy wyniosły 15 milionów dolarów. Dzięki temu globalne wpływy osiągnęły 400 milionów dolarów (404,2 mln). To pierwszy tytuł Sony, któremu w tym roku udała się ta sztuka.

Na piątą pozycję wspiął się "Everest", który we wtorek trafił do kin w Chinach. Niestety nie spotkał się z zainteresowaniem widzów i zarobił jak na razie 11,3 mln dolarów. Weekendowe wpływy zagraniczne himalajskiego widowiska wyniosły zaś 13,1 mln dolarów.

Aż 11,5 mln dolarów zarobił na otwarcie koreański horror "The Priests". To historia księdza i seminarzysty, którzy podejmują się wypędzenia złego ducha z młodej kobiety. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, kto jest ich przeciwnikiem.

Ponad 10 milionów w ten weekend zarobił jeszcze "Łowca czarownic". Film zgarnął 10,7 mln dolarów i z wynikiem łącznym w wysokości 60,8 mln dolarów jest lepszym widowiskiem Vina Diesela poza granicami USA niż "Babylon A.D." (50 mln) i "Riddick" (58 mln).