Box Office Świat: "Diuna" pierwszym od miesiąca hollywoodzkim nr 1

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Box+Office+%C5%9Awiat%3A+%22Diuna%22+pierwszym+od+miesi%C4%85ca+hollywoodzkim+nr+1-144309
Box Office Świat: "Diuna" pierwszym od miesiąca hollywoodzkim nr 1
Miniony weekend przyniósł sporo zmian w zagranicznym box offisie. Po raz pierwszy od końca września na szczycie zestawienia znalazła się hollywoodzka produkcja. Wyczynu tego dokonała "Diuna", której weekendowe wpływy wyniosły 43,6 mln dolarów.

Widowisko sf trafiło do sporej liczby nowych krajów, w tym do Chin, gdzie zarobiło solidne 21,9 mln dolarów. Nie wystarczyło to jednak do zajęcia pierwszego miejsca. Lokalna superprodukcja mimo 800 milionów dolarów na koncie sprzedała się lepiej. "Diuna" nie zdołała też zająć pierwszego miejsca w Korei Południowej, gdzie w ciągu pięciu dni zarobiła 3,4 mln dolarów. W tym przypadku pogromcą okazała się inna hollywoodzka produkcja "Venom 2: Carnage", która w drugi weekend miała o połowę wyższe wpływy niż widowisko Villeneuve'a.

Świetnie "Diuna" poradziła sobie za to w Polsce, gdzie z wynikiem 1,3 mln dolarów może pochwalić się trzecim najlepszym otwarciem czasów zarazy (za "Nie czas umierać" i "Venom 2: Carnage"). Solidne wyniki uzyskała też w Wielkiej Brytanii (7,5 mln dolarów) i Meksyku (2,0 mln).

Wspomniany "Venom 2: Carnage" zachował pozycję wicelidera zarabiając w weekend 35,3 mln dolarów. W minionym tygodniu komiksowe widowisko zadebiutował m.in. we Francji (5,2 mln dolarów w pięć dni) i Niemczech (4,3 mln dolarów). Film świetnie radzi sobie także tam, gdzie miał już wcześniej premierę. W sumie był numerem jeden w aż 31 krajach. Imponuje przede wszystkim wynik rosyjski, gdzie jest już ósmą najbardziej kasową amerykańską produkcją wszech czasów.

Również trzecie miejsce należy do Hollywoodu. Zajmuje je "Nie czas umierać" z wynikiem 33,1 mln dolarów. W minionym tygodniu w Wielkiej Brytanii padła granica 100 milionów dolarów łącznych wpływów. Ogólnie poza granicami USA 25. film o przygodach Jamesa Bonda przekroczył granicę 400 milionów dolarów (405,6 mln), a w skali całego globu 500 milionów dolarów (525,4 mln). W obu przypadkach jest to druga hollywoodzka premiera tego roku, której udała się ta sztuka (pierwszą byli oczywiście "Szybcy i wściekli 9").

Lider poprzednich notowań spadł na czwarte miejsce w naszym zestawieniu. Jednak wynik "Zhang jin hu" (The Battle At Lake Changjin) wciąż imponuje. W Chinach był to numer jeden, a jego weekendowe wpływy wyniosły 32,2 mln dolarów. W każdych warunkach byłby to świetny rezultat. Jednak dzięki temu łączne wpływy historycznego widowiska osiągnęły poziom 830,2 mln dolarów, więc jest to wynik po prostu kosmiczny. Zapewne za tydzień "Zhang jin hu" stanie się najbardziej kasowym filmem tego roku i drugim największym hitem w historii Chin.

Ta czwórka daleko w tyle zostawiła resztę box-office'owej stawki. Na miejscu piątym znalazło się bowiem "Halloween zabija", którego wpływy szacujemy na 9,2 mln dolarów. Film trafił do całkiem sporej liczby nowych krajów, jednak jedynym wartym odnotowania wynikiem jest 1,5 mln dolarów z niemieckich kin. Ogólnie najlepszym zagranicznym rynkiem jest Wielka Brytania (4,4 mln dolarów).

Szóste miejsce zajmuje animacja "Ron usterka", której weekendowe wpływy szacujemy na 6,2 mln dolarów. Ten film również trafił w minionym tygodniu do wielu krajów, ale wszędzie przegrywał z konkurencją. Najwyżej - na miejscu 3. - debiutował w Rosji, Brazylii i Meksyku.

Nasze zestawienie zamyka chińska patriotyczna produkcja "Wo He Wo De Fu Bei" (My Country, My Parents). W miniony weekend film zarobił 5,2 mln dolarów, co oznacza łączne wpływy w wysokości 222 milionów dolarów.