W czerwcu tego roku do kin miała wejść "Ballerina", czyli spin-off cyklu "John Wick". Premiera została jednak opóźniona o rok. Teraz wiemy dlaczego. Fatalne opinie po pokazie testowym "Balleriny"
World of Reel donosi, że
Lionsgate zorganizował w tym tygodniu pokaz testowy filmu "
Ballerina". Opinie są druzgocące. Podobno
obraz jest tak zły, że może zabić całe uniwersum. Filmowi zarzucono też, że nie ma w nim nic oryginalnego, lecz jest tylko źle wyreżyserowaną imitacją
"Johna Wicka" z nową bohaterką.
Nie jest jasne, jaką wersję filmu pokazano widzom. Pierwotnie zdjęcia do "
Balleriny" kręcone były na przełomie 2022 i 2023 roku. Reżyserem był
Len Wiseman. W lutym jednak dowiedzieliśmy się, że
jego wersja została odrzucona przez studio, film doczeka się sporych dokrętek, a premiera przesunięta została na czerwiec 2025 roku.
Za dokrętki odpowiadał autor serii "
John Wick"
Chad Stahelski. Choć słowo "dokrętki" nie jest tu właściwe, przynajmniej zdaniem grającego w filmie
Iana McShane'a. W jednym z ostatnich wywiadów aktor wyznał, że pierwotna wersja "
Balleriny" była tak zła, że
Stahelski po prostu nakręcił znaczną część filmu od zera, z zupełnie nowymi scenami.
Jeśli opinie o "
Ballerinie" są tak złe, jak twierdzi World of Reel, to przed studiem Lionsgate trudna decyzja: Czy ratować projekt, czy może wrzucić go do kosza.
Szczegóły fabuły wciąż pozostają tajemnicą. Gwiazdą filmu jest
Ana de Armas. W epizodzie ma się pojawić też
Keanu Reeves.
Zwiastun filmu "John Wick 4"