Molly Ringwald piętnuje "mizoginię i homofobię" Johna Hughesa

Deadline / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Molly+Ringwald+pi%C4%99tnuje+%22mizogini%C4%99+i+homofobi%C4%99%22+Johna+Hughesa-127755
Akcja #MeToo prowokuje nie tylko kolejne zwierzenia o kulisach hollywoodzkiego spektaklu, ale skłania też do ponownej oceny samych filmów. Molly Ringwald, gwiazda klasycznych młodzieżowych komedii Johna Hughesa z lat 80., "Klubu winowajców", "Szesnastu świeczek" i "Dziewczyny w różowej sukience", obejrzała ponownie swoje hity i przeraziła się. O wrażeniach pisze w artykule dla magazynu "The New Yorker". 


Aktorka chwali Hughesa za to, że budował swoje filmy wokół kobiecych postaci, oraz za to, że opowiadał o problemach rozczarowanych rzeczywistością nastolatków. Zarazem jednak Ringwald wskazuje, że twórczość reżysera/scenarzysty może być uznana za rasistowską, mizoginistyczną i, momentami, homofobiczną. Słowa "pedał" i "pedzio" padają bez opamiętania. Postać Long Duka Donga z "Szesnastu świeczek" to groteskowy stereotyp.

Gwiazda pisze m.in. o problematycznym wątku relacji między Claire a granym przez Judda Nelsona Benderem w "Klubie winowajców". Bender napastuje Claire przez cały film. Kiedy jej nie seksualizuje, to okazuje jej gniewną pogardę. Ani razu nie przeprasza, ale i tak w końcu zdobywa dziewczynę.

Ringwald nie zajmuje jednak jednoznacznie potępiającego stanowiska. Aktorka raczej zadaje pytania, niż podpowiada oczywiste odpowiedzi: Co mamy czuć względem sztuki, którą zarazem kochamy i której się sprzeciwiamy? Co jeśli jesteśmy w nietypowej pozycji kogoś, kto pomógł ją stworzyć? Wymazywanie historii to niebezpieczna droga. Zmiana jest konieczna, ale należy również pamiętać o przeszłości, o wszystkich jej transgresjach i barbarzyństwach. Dzięki temu będziemy mogli ocenić, jak daleko doszliśmy, i ile jeszcze drogi przed nami.
Udostępnij: