Recenzja filmu Factotum (2005)
Bent Hamer

Piję i piszę...

Hank Chinaski, w którego wcielił się Matt Dillon, to bohater prozy Bukowskiego i alter ego samego pisarza. Dillon Bukowskiego zewnętrznie nie przypomina, a obsadzenie go w tej roli już na ...
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Factotum (2005)
Hank Chinaski, w którego wcielił się <a href="http://www.filmweb.pl/Matt,Dillon,%28I%29,filmografia,Person,id=164" class="n">Matt Dillon</a>, to bohater prozy Bukowskiego i alter ego samego pisarza. <a href="http://www.filmweb.pl/Matt,Dillon,%28I%29,filmografia,Person,id=164" class="n">Dillon</a> Bukowskiego zewnętrznie nie przypomina, a obsadzenie go w tej roli już na początku budziło kontrowersje. Gładkie oblicze, hollywoodzki styl grania i repertuar w jakim do tej pory występował (<a href="http://www.filmweb.pl/O,czym,marz%B1,faceci,%282001%29,o,filmie,Film,id=8361" class="n"><b>"O czym marzą faceci"</b></a> czy <a href="http://www.filmweb.pl/Spos%F3b,na,blondynk%EA,%281998%29,o,filmie,Film,id=11054" class="n"><b>"Sposób na blondynkę"</b></a>) niewiele mają wspólnego z wizerunkiem kultowej postaci żyjącego na krawędzi lumpa i kobieciarza. Obawy twórców filmu okazały się jednak bezpodstawne, bo aktorowi udało się stworzyć w <a href="http://factotum.filmweb.pl/" class="n"><b>"Factotum"</b></a> kreację barwną i bardzo przekonywującą.

W <a href="http://historie.kuchenne.filmweb.pl/Historie,kuchenne,%282003%29,o,filmie,Film,id=104163" class="n"><b>"Historiach kuchennych"</b></a> <a href="http://www.filmweb.pl/Bent,Hamer,filmografia,Person,id=126398" class="n">Hamer</a> ciepło i z humorem opowiadał o zwykłych ludziach poddawanych dziwacznej obserwacji. W <a href="http://factotum.filmweb.pl/" class="n"><b>"Factotum"</b></a> ciepła jest jak na lekarstwo, a i postaciom do zwyczajności daleko, ale reżyser z nieukrywaną sympatią traktuje niebanalnego bohatera, który wyrzucany z każdej pracy trwoni czas na alkohol, kobiety, ewentualnie wyścigi konne i nie próbuje się nikomu podobać.

Reżyserowi udało się oddać klimat twórczości pisarza uwielbianego przez rzesze czytelników za charakterystyczny sposób postrzegania świata, styl i umiejętność szokowania. Głos Chinaskiego z offu komentuje przedstawione filmie wydarzenia, co buduje ciekawy kontekst dla całej opowieści przepełnionej czarnym humorem, bo <a href="http://factotum.filmweb.pl/" class="n"><b>"Factotum"</b></a> to przede wszystkim świetna komedia.

Trudno się nie śmiać, gdy wyrzucony za pijaństwo z kolejnej pracy Chinaski z uporem upomina się o wynagrodzenie za przepracowane pół dnia, kiedy wędruje boso po mieście, bo szarmancko oddał buty swojej towarzyszce - ekscentrycznej Jan (świetna <a href="http://www.filmweb.pl/Lili,Taylor,%28I%29,filmografia,Person,id=2845" class="n">Lili Tylor</a>) - tak jak on lubiącej seks i alkohol. Sam mówi o Jan, że "pieprzy się ja bura kotka", ale od razu widać, że to miłość. Swoja drogą portret kobiety w <a href="http://factotum.filmweb.pl/" class="n"><b>"Factotum"</b></a> zasługuje na szczególną uwagę.

Akcja toczy się w rytmie spokojnej muzyki i w dziwnym "bezczasie", bo patrząc na ekran trudno stwierdzić, w jakich latach reżyser osadził swoją opowieść. Rzeczywistość w filmie <a href="http://www.filmweb.pl/Bent,Hamer,filmografia,Person,id=126398" class="n">Hamera</a> zorganizowana jest w prostym i oszczędnym stylu i tak jak proza Bukowskiego pozbawiona niepotrzebnych ozdobników. Oglądamy obskurne wnętrza, brudną pościel, bohaterów oddających się zwykłym fizjologicznym czynnościom. Ale więcej w tym humoru niż charakterystycznej dla Bukowskiego dosadności i ekshibicjonizmu.

<a href="http://www.filmweb.pl/Bent,Hamer,filmografia,Person,id=126398" class="n">Hamer</a> pokazuje swego bohatera z dystansem. Chinaski z nieodłączną butelką, papierosem i kartką papieru, na której prowadzi swoje zapiski, próbuje na swój nostalgiczno-komiczny sposób zmagać się z beznadziejnością egzystencji.

Płynąc z prądem życia realizuje swoje marzenie - tworzy bez względu na wszystko. Jego determinacja, nieumiejętność, a raczej niechęć przystosowania się do reguł obowiązujących w świecie, każą przypuszczać że bezdomny, pomieszkujący u kolejnych kochanek Chinaski ma jednak jakiś plan na ogarnięcie chaotycznej rzeczywistości.

W tym świecie, którego nieodłącznym atrybutem jest szalone tempo życia, bohater podąża nieśpiesznym krokiem, zataczając się z lekka. Pisze, potem wychyla kolejnego drinka w barze i znowu pisze. A końcówka filmu zostawia nas w dziwnym przekonaniu, że on naprawdę wie, dokąd zmierza.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 80% uznało tę recenzję za pomocną (35 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)