Recenzja filmu

Piłsudski (2019)
Michał Rosa
Borys Szyc
Magdalena Boczarska

Wąsy chwały

Rosa lepiej odnajduje się w labiryncie ludzkich namiętności niż na froncie walki narodowowyzwoleńczej. Życie marszałka Piłsudskiego pozostaje katalogiem scenariopisarskich gotowców - zarówno na ...
Zanim twórcy filmowej biografii marszałka Piłsudskiego zdążą nakreślić portret człowieka z nadziei, ugruntują nas w przekonaniu, że "realizm" wciąż jest w polskim kinie tożsamy z poetyką historycznego bryka. Już w prologu widzimy mapę Europy oraz Polskę przydeptaną butem trzech mocarstw. Granice państw powoli się zacierają, by odsłonić lico osadzonego w Sankt Petersburgu bohatera - nie widzieliście takiego przejścia montażowego od czasu "Sensacji XX wieku". A zatem, parafrazując Bogusława Wołoszańskiego, nieformalnego patrona filmu Michała Rosy, kim właściwie był Józef Piłsudski?



Z ekranu płyną różne odpowiedzi: zapalczywym rewolucjonistą, namiętnym kochankiem, dyplomatą z szaleństwem w oczach, mężem stanu z miękkim sercem i twardą głową. Poznajemy go w trakcie ucieczki z rosyjskiego szpitala psychiatrycznego, później jest powrót do kraju, starcie z nowymi władzami PPS, akcja pod Bezdanami, manifestacja na Placu Grzybowskim, wreszcie -  miejska partyzantka. Same punkty węzłowe, krok po kroku: małżeństwo z Marią Piłsudską (Magdalena Boczarska), romans z Aleksandrą Szczerbińską (Maria Dębska), śmierć pasierbicy Wandy Juszkiewiczównej (Eliza Rycembel). I tak dalej, w ten deseń, zgodnie z konwencją encyklopedycznej noty. A także w zgodzie ze strategią, na mocy której reżyser nurkuje w młodość bohatera i dekonstruuje jego mit jedynie po to, by w końcu puścić do nas oczko: "żartowałem".



Wspomniana ucieczka ze szpitala w Sankt Petersburgu to scena wyzuta z napięcia i położona niemrawym montażem. To również pierwsza z wielu scen, które udowadniają, że Rosa lepiej odnajduje się w labiryncie ludzkich namiętności niż na froncie walki narodowowyzwoleńczej. Życie marszałka Piłsudskiego pozostaje katalogiem scenariopisarskich gotowców - zarówno na poziomie anegdoty, jak i większej metafory. I zdarzają się momenty, gdy reżyser potrafi utkać z nich naprawdę ciekawą historię, pokazać bohatera w bezustannym klinczu pomiędzy interesem państwa a marzeniami o spokojnym życiu. Problem w tym, że szwy, którymi łączy poszczególne wątki i konteksty nadają się do cumowania statków - zwykle są to usypiające narady w zadymionych pomieszczeniach albo leniwie zainscenizowane wyimki z biografii (istotny wątek wewnątrzpartyjnego konfliktu oraz scena zejścia lawiny w Tatrach, która dosięga Piłsudskiego i jego politycznego oponenta Jędrzejewskiego, to w obiektywie Rosy ponury żart).



Jeśli więc "Piłsudski" działa na poziomie emocjonalnym, to głównie za sprawą Borysa Szyca, który poddaje się kolejnym, fizycznym transformacjom i wiarygodnie rekonstruuje amplitudę zachowań Piłsudskiego. Marszałek mawiał, że głowę ma pełną najdzikszych sprzeczności, czego - jak widać - nie było trzeba Szycowi dwa razy powtarzać. Aktor znalazł zresztą sojuszników na mocnym drugim planie - zarówno w postaci Boczarskiej i Dębskiej, które subtelną interpretacją walczą z tekstem wykutym w granicie, jak i w świetnie obsadzonej młodzieży. Zarówno Jan Marczewski jako Walery Sławek, jak i Józef Pawłowski w roli Aleksandra Sulkiewicza pozostają jednowymiarowymi, lecz wyrazistymi emanacjami rebelianckiego ducha.



Transformacja ostatniego sprawiedliwego na Dzikim Wschodzie w dumnego męża stanu z sumiastym wąsem przebiega dokładnie tak, jak mogliście to sobie wyobrazić - gdzieś pod spodem kryje się po prostu lepiej napisane i wyreżyserowane kino na ten sam temat. Wprawdzie, zgodnie z autorską obietnicą, Piłsudski zostaje zdjęty z oficerskich koturnów, zaś Wielka Wojna - pominięta inteligentną elipsą. Jednak nie miejsce złudzeń: na dobre i na złe, to w dużej mierze kolejna opowieść o tym, jak hartowała się stal.
1 10
Moja ocena:
5
Michał Walkiewicz
Dziennikarz filmowy, redaktor naczelny portalu Filmweb.pl. Absolwent filmoznawstwa UAM, zwycięzca Konkursu im. Krzysztofa Mętraka (2008), laureat dwóch nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej... przejdź do profilu
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
82% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (89 głosów).
Udostępnij: