"Mulan" od dziś w kinach. Przeczytaj naszą recenzję

Filmweb
https://www.filmweb.pl/news/%22Mulan%22+od+dzi%C5%9B+w+kinach.+Przeczytaj+nasz%C4%85+recenzj%C4%99-139271
"Mulan" od dziś w kinach. Przeczytaj naszą recenzję
Od dziś w kinach możecie zobaczyć widowisko "Mulan". To nowa wersja klasycznej disneyowskiej animacji z 1998 roku.


W naszej recenzji filmu czytamy: To zdumiewające, że aktorska "Mulan" powstała dopiero teraz. Widowisko stanowi bowiem idealne uzasadnienie dla strategii Disneya "odświeżania" swoich starych tytułów. W czasie seansu nie pojawia się myśl, że mamy do czynienia ze "skokiem na kasę". "Mulan" stanowi dzieło w pełni autonomiczne, które nawiązuje do animowanego oryginału tu i ówdzie, ale w żadnym momencie nie jest od niego zależne. Nowa "Mulan" nie wymazuje świetnej animacji sprzed 20 lat. Nie jest też kopią wykonaną w nowym medium. Reżyserka oferuje nam świeże spojrzenie na tę samą historię, dostosowane do oczekiwań współczesnego widza. To dowód na to, że powracanie do tych samych filmów i tworzenie ich "nowych" wersji ma sens.

Niki Caro i sztab scenarzystów zdecydowanie odcinają się od wersji animowanej, co nie znaczy wcale, że ją ignorują lub co gorsza negują. Nawiązania do oryginału zostały jednak wplecione w taki sposób, by nie stłumiły autonomiczności nowej "Mulan". Radykalne zmiany w stosunku do starej wersji bez oglądania dzieła Caro mogą bulwersować. Kiedy pojawiła się wiadomość, że w filmie nie zobaczymy Muszu, wiele osób było wściekłych. Jednak większość z tych, którzy film zobaczą, przyznają rację twórczyniom: w przyjętej konwencji mały smok wprowadzałby zbyt duży dysonans. Nie znaczy to wcale, że jego duch nie jest obecny. Symbolem przodków w aktorskiej wersji "Mulan" stał się Feniks i nie jest to jedynie martwy wizerunek czy rzeźba.


Cała recenzja "Mulan" czeka na Was TUTAJ.

Budżet "Mulan" wyniósł 200 milionów dolarów. Za kamerą stanęła Niki Caro ("Azyl", "Jeździec wielorybów"), w obsadzie znaleźli się m.in. Donnie Yen, Gong Li, Jet Li i Jason Scott Lee.

Fabuła filmu prezentuje się następująco: Aby obronić kraj przed najeźdźcami z północy cesarz Chin wydaje dekret nakazujący rekrutację do armii jednego mężczyzny z każdej rodziny. Hua Mulan, najstarsza córka utytułowanego wojownika, decyduje się w tajemnicy wyruszyć na wojnę zamiast niedomagającego już ojca. Przebrana za mężczyznę Hua na każdym kroku poddawana jest próbom wymagającym od niej zmobilizowania wewnętrznej siły i wykorzystania pełni swoich możliwości. W wyniku tej wielkiej przygody dziewczyna staje się niezłomną wojowniczką oraz zdobywa szacunek wdzięcznego narodu i... dumnego ojca.


Udostępnij: