Polecamy filmy, które aż proszą się o pytanie "Co brali twórcy?"

Filmweb autor: Marcin Pietrzyk /
Filmweb Sp. z o. o. Sp. k.
https://www.filmweb.pl/news/Polecamy+filmy%2C+kt%C3%B3re+a%C5%BC+prosz%C4%85+si%C4%99+o+pytanie+%22Co+brali+tw%C3%B3rcy+%22-137575
Polecamy filmy, które aż proszą się o pytanie "Co brali twórcy?"
Nowy tydzień zaczynamy od polecenia Wam filmów dziwnych i szalonych. Oglądając je zwątpicie w zdrowe zmysły ich twórców i będzie zadawać sobie pytanie, co też takiego brali, że stworzyli takie dziwadła. 

Więcej propozycji na codzienną porcję kina znajdziecie w zakładce #ZOSTAŃWDOMU.



***




Gdzieś na prowincji dochodzi do brutalnego morderstwa. Kobieta zostaje zmasakrowana, jej głowa odcięta. Do akcji wkracza lokalna policja... Brzmi znajomo, prawda? To, co jednak nastąpi później, typowe już nie jest. Alejandro Fadel zabiera widzów w sam środek koszmaru szalonego psychoanalityka. Leniwie prowadzona narracja może zmylić niejednego widza. Trzeba jednak bacznie się przyglądać, by zauważyć wszystkie detale wskazujące, co naprawdę się tu dzieje. Ale nawet najbardziej uważni widzowie nie będą przygotowani na to, co reżyser przygotował na koniec.




Wydawać by się mogło, że nie ma nic bardziej nudnego i ogłupiającego od pracy telemarketera. Wystarczy jednak niczym nieskrępowana wyobraźnia, by nawet w takiej sytuacji znaleźć inspirację do naprawdę niezwykłej opowieści. Film Bootsa Rileya to ostra satyra na współczesne amerykańskie społeczeństwo. Tu wszystko jest możliwe. Patrząc na scenę rapowania lub stając oko w oko z equisapiens jedyną reakcją będzie głośne WTF.




David Lynch brawurowo wszedł do świata kina. Opowieść o mężczyźnie, który musi zająć się dzieckiem, nie jest nawet w dziesiątej części tak niewinna, jak powyższe słowa sugerują. To prawdziwe dziwadło i zapowiedź tego, czym w przyszłości reżyser będzie nas raczył wielokrotnie. I choć kilka późniejszych jego dzieł będzie bardziej zakręconych, "Głowa do wycierania" pozostaje do dziś filmem, który każe widzom zwątpić w zdrowe zmysły Lyncha.


"Holy Motors" (vod.pl)


Prawdziwa uczta dla tych, którzy szukają niebanalnych filmowych przeżyć. Leos Carax zabiera widzów do świata nieświadomości, na poszukiwania duszy. Mówi językiem obrazów, który nie daje się łatwo schwytać w sieć logicznego rozumowania. To opowieść o ciągłym stwarzaniu świata, o czynach, które wprawiają rzeczy w ruch. Ów ruch staje się zaś gwarancją istnienia. Fantasmagoria stworzona przez francuskiego reżysera fascynuje i niepokoi.


"Święta góra" (vod.pl)


O ile "Holy Motors" możemy uznać za dzieło wprowadzające w świat ezoterycznej wiedzy, o tyle film Alejandro Jodorowsky'ego wymaga wyższego wtajemniczenia. Chilijczyk garściami czerpie z teorii magicznych i alchemicznych. Cały film zbudowany jest z symboli, dla których zrozumienia bezwzględnie potrzebna jest znajomość języka okultystów. "Święta góra" po równo miesza widzom w głowach i szokuje obrazami. Ma jednak w sobie uwodzicielską moc. Jodorowsky jest niczym wąż z rajskiego ogrodu - kusi widzów owocem poznania dobra i zła.
Udostępnij: