Ed Wood talentem nie grzeszył lecz w każdej miernocie kryje się chocby odrobina talentu-dopiero po smierci zyskal sławe i miano najgorszego reżysera Hoollywood a to przysporzyło mu rzesze fanów.
Trudno przecież określic granice między kiczem a artyzmem i wyrafinowanym gustem-Edowi tego zabraklo jednak upor i chęć...
Ludzie, czy Wy jesteście naprawdę aż tak głupi?
Wnioskuję to po wystawianych przez Was ocenach. 9/10, 10/10...za co to? Sami piszecie, że jego filmy są beznadziejne. Hmm, więc skąd te oceny? Twierdzicie, że należy mu się taka wysoka ocena, ponieważ uwielbiał robić swoje filmy, było to jego pasją itd.
NO I CO Z TEGO?!...
Mam takie pytanie do fanów tego nietuzinkowego reżysera ;) Oglądałem kiedyś jakiś stary horror o
kosmitach i podejrzewam, że było to właśnie "dzieło" Wooda. Gdzieś w jakiś podziemiach (o ile
dobrze pamiętam) biegali tunelami przybysze z kosmosu (chyba była dwójka tych istot) w
komicznych, futrzanych kostiumach....
W sumie to dzięki niemu poznałem twórczość Burtona :D Co do Wooda to możę i nie był genialny ale zasłużył się w historii kina. Mały cytat Burtona:
"Kiedy oglądasz filmy Eda Wooda, to rzeczywiście są one złe, ale jednocześnie wyjątkowe. Jest pewien powód, dla którego są wciąż przypominane i oglądane, i bynajmniej nie...
Powiem szczerze, że nie wydaje mi się, ażeby pojawiające się tu i ówdzie cienie mikrofonów, bądź odbicia ekipy w szybach były błędami wynikającymi z braku talentu tego reżysera. Kiczowata scenografia, niedoszłe aktorstwo i wszelki błędy techniczne to moim zdaniem tylko i wyłącznie wina bardzo skromnego budżetu. Nie da...
więcejJego filmy nie były dobre, nie ma sensu udawac że było inaczej. Ale wielki zacun za to, że mimo braku talentu, pieniędzy i umiejętności robił to, co kochał najbardziej, najlepiej jak potrafił. Ogladąłem Plan 9 i Narzeczoną Potwora i na pewno NIE są to najgorsze filmy jakie widziałem. Mają swój urok. Poza tym występują...
więcejA mianowicie Orgy of the Dead (1965) (Ed napisał tu scenariusz)
Zaczyna się, że Criswell wychodzi z trumny i znowu zaczyna swoją gadkę (tradycyjnie i niesamowicie). Ogólnie film to straszny zakalec (rozbierany horror), pózniej widać głownie gołe panie tańczące w ogniu (ten film kręcili chyba za najtańsze pieniądze)...
Nie oglądałem żadnego filmu Wooda, ale nie bez powodu nadano mu miano najgorszego reżysera. A w połączeniu z biograficznym filmem Burtona daje to zadziwiający efekt. Facet ma wysoką, pewnie mocno zawyżoną średnią na filmwebie. A wszyscy, którzy wystawiają mu 10 piszą: "każdy ma swój gust", "jego filmy są na swój sposób...
więcejTylko dlatego że robił to co kochał i mimo iż nie potrafił tego robić w sposób mistrzowski ,to się nie poddawał.Prawda jest taka gdyby tworzył w dzisiejszych czasach i miałby na swe filmy porównywalne budżety co dzisiejsi twórcy to jego twórczość nie byłaby taka zła.Ten facet pomysł miał na filmy jak mało kto,był...