Najsłabszy element całego serialu. Beznadziejnie zbudowane postaci, infantylne do bólu, dialogi pisane chyba przez dziecko. Tragiczny fatal na tle całego pomysłu.
Gdy tylko pojawili się Pan Świnka i Kudłaty ze swoimi banalnymi dialogami, wiedziałem, że na poważnie to już było. Cały wątek loży VIP żenujący z fatalnymi dialogami. Dla historii chyba najlepiej byłoby gdyby kontynuacja nigdy się nie wydarzyła. Ciąg dalszy wymagał od twórców uchylenia rąbka tajemnicy, co obnażyło...
Serio policja podaje wszystkie dane bandziora kapitanowi i opowiada wszystko co bandzior zeznał ???wiem że to serial ale ręce opadają ....
Dla Gi hun był sercem tego serialu. Nie ma Gi huna to nie ma Squid Game. Jaki był taki był ale to on był duszą tego serialu. Mysle ze on i tak nie umial by życ po tym co przeszedl. Jego śmierć była na swoj sposób fantastycznie pokazana.